google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

AFERA KAZIKOWA |Cenzura na liście przebojów Trójki?

AFERA KAZIKOWA |Cenzura na liście przebojów Trójki?
Reklamy

To się porobiło! Mamy nową aferę w radiowej Trójce i kolejną falę odejść cenionych pracowników rozgłośni! Nasza redakcja z reguły trzyma się z daleka od plemiennych wojenek partyjnych i zdecydowanie omija bieżącą politykę szerokim łukiem. Jednak co począć, kiedy macki układów i układzików z Wiejskiej dotykają ulubionych redaktorów radiowych i przyczyniają się do cenzurowania listy przebojów Programu 3 Polskiego Radia?

Niewygodny przebój

Jeszcze do niedawna naiwnie sądziłem, że czasy cenzury radiowej minęły bezpowrotnie i są jedynie zapomnianym reliktem minionej epoki. Jednak z prawdziwym niedowierzaniem trawiłem doniesienia o tym co wydarzyło się 15 maja. W notowaniu „Listy przebojów Trójki” zwyciężył nowy utwór Kazika, jednak kilka minut po emisji audycji, notowanie zniknęło z oficjalnej strony radia! Utwór „Twój ból jest lepszy niż mój” w satyryczny sposób opowiada o wizycie Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu 10 kwietnia tego roku, w czasie gdy wszystkie nekropolie były zamknięte z powodu pandemii koronawirusa. Ba! Za złamanie tego zakazu groziły bardzo wysokie kary finansowe i wielu komentatorów życia publicznego przyznało, że postawa prezesa PiS jest – mówiąc delikatnie – niestosowna. Kazik nie pierwszy już raz wziął na warsztat bieżący temat polityczny i wykpił go w swoim stylu. W porównaniu z tym jak dawniej oberwało się Wałęsie, Oleksemu, Lepperowi… a nawet Tarkinowi z Gwiezdnych Wojen, jasno widać, że i tak Jarosław Kaczyński został potraktowany niezwykle łagodnie. Satyra okazała się udana i zyskała społeczny poklask, melodia chwyciła, ludzie zagłosowali… i tu zaczynają się schody.

Oświadczenie

Tomasz Kowalczewski, obecny dyrektor naczelny Programu 3 Polskiego Radia, wydał w tej sprawie dość kuriozalne oświadczenie:

„Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy”.

Niestety nie dostaliśmy szczegółowych informacji na temat tego, na czym rzeczona manipulacja miała polegać, jakim cudem utwór jest, ale zgodnie z regulaminem go nie ma i najważniejsze – czy ktoś już wspomniany regulamin napisał. W końcu jego zdaniem piosenka dostała się na listę NIELEGALNIE! Czujność dyrekcji zapobiegła najgorszemu. A wypominane przez wszystkich dookoła zbiegi okoliczności to naturalnie niedorzeczne teorie spiskowe płaskoziemców, foliarzy i zgubny efekt 5G. Możemy z tych pokrętnych tłumaczeń drwić do woli, lub burzyć się na to, że Kowalczeski w swojej arogancji ma wszystkich za skończonych idiotów. Jednak ewidentne lizusostwo dyrektora Trójki wobec ręki która go karmi może rozgłośnię naprawdę sporo kosztować.

Kolejne odejścia

Sprawa nabrała rumieńców po oświadczeniu żony Bartosza Gila, dziennikarza Trójki, które ukazało się zaraz po zawieszeniu go w prawach redaktora stacji. Jej zdaniem pracownicy Trójki otrzymali do podpisania lojalkę. Dokument dotyczył unieważnienia ostatniego notowania listy przebojów, w którym zwyciężył niewygodny utwór Kazika. Żona dziennikarze twierdzi, że Bartosz Gil odmówił podpisania dokumentu, a jego gest był powodem decyzji o zawieszeniu dziennikarza w prawach redaktora stacji. W bardzo mocnych słowach wypowiedział się także Zbigniew Preisner, komentując w mediach społecznościowych odejście kolejnej legendy stacji, Marka Niedźwieckiego:

Moi Drodzy,

Wczoraj w Programie Trzecim Polskiego Radia wydarzyła się historia, która nawet w najgorszych czasach PRL byłaby nie do pomyślenia. Kazik ze swoją piosenką „Twój ból jest lepszy niż mój” wygrał notowanie Listy przebojów Marka Niedźwieckiego. Kilka godzin później tak zwany redaktor naczelny Trójki Tomasz Kowalczewski ogłosił, że redakcja unieważniła głosowanie, informując, że „wprowadzono piosenkę spoza listy, nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy”. Miarka się przebrała! Marek Niedźwiecki jest kolejną osobą, która dzisiaj odeszła z Trójki. Nasza Trójka już nie istnieje.

Faktem jest, że Trójka straciła swoich czołowych redaktorów i trudno powiedzieć, jaki kształt przybierze po tak dramatycznych reformach. Dziś swoje odejście zapowiedział również Hirek Wrona, który wypowiedział się w zdecydowanie łagodniejszym tonie:

Trójka była dla mnie najwspanialszą przygodą mojego życia. Nie będę kalał własnego gniazda. Myśliwiecka 3/5/7 była i będzie dla mnie zawsze symbolem znakomitego dziennikarstwa i miejscem gdzie spotkałem wielu cudownych Ludzi, których połączyła pasja dzielenia się kulturą i wiedzą o niej – podkreślił dziennikarz. Podziękował słuchaczom i współpracownikom w stacji. – Niezmiennie ciepłe słowo kieruję do moich radiowych Ojców: Jana Chojnackiego, Wojciecha Manna i Grzegorza Wasowskiego

Kowalczewskiemu gratulujemy podejścia do problemów i niesamowitej ręki do pracowników. Wierzymy, że ostatecznie sam udźwignie ciężar prowadzenia wszystkich audycji i idąc śladami kolegi z TVP – Jacka Kurskiego, zaproponuje hity wielkiej gwiazdy polskiej estrady – Zenona Martyniuka. Nie jesteśmy jednak przekonani, czy dotychczasowi słuchacze Trójki to wytrzymają.

Łukasz "Amov" Jefimow

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: