google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

ZESTAWIENIE | Artyzm w TELEDYSKACH (CZĘŚĆ 1)

ZESTAWIENIE | Artyzm w  TELEDYSKACH (CZĘŚĆ 1)
Reklamy

Nakręcić klip do utworu muzycznego obecnie nie jest wielką sztuką. Internet pokazuje nam to niemal na każdym kroku oferując statyczne obrazki rozmaitych zespołów, w których w centrum uwagi jest po prostu grający zespół. Jest też cała masa klipów fabularnie po prostu nieskomplikowanych, ot imprezowe klimaty, szczególnie u wykonawców hip-hopowych lub rock’n’rollowych , gdzie na porządku dziennym jest chwalenie się bogactwem, wyluzowanym stylem życia, a i ładnych dziewcząt zabraknąć nie może. Są jednak i wykonawcy, którzy chcą swoimi obrazkami zaserwować coś znacznie więcej. I to o nich będzie dziś mowa.

TOOL – Parabola (2001, album Lateralus). W tym miejscu mógłby się znaleźć właściwie każdy klip tej wyjątkowej grupy. Na ranking teledysków, z udziałem Maynarda Jamesa Keenana przyjdzie jeszcze czas. Parabola jest świetnym przykładem tego jak złożoną, nie tylko muzycznie, wizję ma ten zespół. Za samą koncepcję artystyczną odpowiada tutaj Adam Jones współpracujący z Alexem Grayem, artystą malarzem, autorem wielce psychodelicznych, sięgających duchowego wnętrza obrazów. Dorzućmy do tego obsadzenie w klipie trip-hopowca Tricky’ego i oczywiście niesamowicie czasochłonną poklatkową animację (w podobnym stylu powstają animacje Tima Burtona, albo te w studiu Laika czy plastelinowe perełki pokroju Wallace i Gromit). Każdy klip Toola to taka mała podróż do innego wymiaru.

DIE ANTWOORD Ugly Boy (2014, album Donker Mag). Wydaje mi się, że DA mają już swoje najlepsze lata za sobą i teraz właściwie odcinają kupony przynajmniej muzycznie. Od samego początku klipy grupy charakteryzowały się estetyką zbliżoną do mroczniejszych obrazków The Prodigy, lub były swoistym pastiszem i krytyką splendoru. Nie brakuje w nich estetycznej brzydoty podpiętą pod „filozofię ZEF”. Trzeba przyznać, że klipy grupy stoją też świetnym doborem kolorów idealnie ze sobą kontrastujących lub uzupełniających się. No i warto dodać, że jednym klipie udało im się zgromadzić takie sławy jak Cara Delevigne, Flea, Jack Black, Marylin Manson, a fragment bitu podrzucił nie kto inny jak Aphex Twin, o którym napiszę słów kilka w części drugiej.

RAMMSTEIN – Deutschland (2019, album Rammstien). Moja pierwsza styczność z tym teledyskiem przynajmniej na kilku płaszczyznach. Po pierwsze sam utwór wszedł mi jak złoto, przypominając za co ten zespół uwielbiam. Wielowątkowe teledyski w dorobku Rammstein czy samego Lindemanna to norma, przy tym pracowała między innymi polska grupa rekonstrukcyjna. A metaforycznie jest to totalne mistrzostwo świata, w krzywym, szyderczym zwierciadle są tu ukazane najbardziej niechlubne wątki z historii Niemiec, a samą figurą kraju jest tutaj czarnoskóra kobieta. Klipy R+ bywają rubaszne, seksistowskie, obrzydliwe, ale stoi za nimi dużo więcej niż na pierwszy rzut oka i zdecydowanie warto poczytać sobie ich interpretacje.

THE DILLINGER ESCAPE PLAN – When I Lost My Bet (2013, album One Of Us Is The Killer). TDEP to jeden z najbardziej niesamowitych zespołów, które zrodziła nasza planeta. Precyzyjni, chaotyczni, progresywni, przebojowi, kakofoniczni… Właściwie każde z tych określeń oddaje po trochu istotę tej rozwiązanej obecnie grupy. A klipy do tego utworu i One Of Us Is The Killer utrzymane w tej samej artystycznej stylistyce to jest przejażdżka jakiej się codziennie raczej nie doświadcza. Jeśli więc chcecie sobie zafundować estetyczny, kontrolowany i upstrzony symbolami koszmar koniecznie odpalcie obywa wideo. Postacie bez twarzy, dziwaczne maski, elementy gore, ale użyte w taki niepokojąco niepokojący, a nie drastyczny sposób.

SYNY – Nag Champa (2018, album Sen). Muzyczne klasyfikowanie zarówno Synów jak i solowej działalności Piernikowskiego jest dość problematyczne, więc pozwolę sobie na określenie ich muzyki, tak jak sami sobie tego życzą – primeshit. Klip do Nag Champa spokojnie mógłby momentami portretować jakiś muzyczny wyskok Davida Lyncha, wygrywa jednak nie tylko natężeniem dziwactwa i spowijającą wszystką mgłą/dymem ale i kompatybilnością z samym storytellingiem. Przyznam, że czegoś takiego w naszym kraju się codziennie nie widuje i zasługuje ten teledysk na znacznie większą rozpoznawalność.

Stanley

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: