Reklamy
google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

ZESTAWIENIE: 25 najlepszych brytyjskich seriali komediowych!

ZESTAWIENIE: 25 najlepszych brytyjskich seriali komediowych!
Reklamy

‚ALLO ‚ALLO! Fani absurdalnego humoru sytuacyjnego mieli przy czym ucztować. Ten serial stoi bowiem żartami słownymi, przeinaczaniem historii, ironią, sarkazmem, i oczywiście niegrzecznym seksualnym humorkiem, który kiedy oglądałem serial za gówniarza wydawał mi się mocno „edgy”. Galeria barwnych bohaterów sprawiała, że nawet kiedy serial wpadł w fabularną powtarzalność i tak chłonęło się go z głupkowatym uśmiechem na twarzy. (Stanley)

CZARNA ŻMIJA. To mój osobisty faworyt jeśli chodzi o role Rowana Atkinsona oraz Hugh Lauri’ego. I zanim Panowie zaistnieli jako Jaś Fasola i Dr House to razem wystąpili w tym rewelacyjnym serialu brytyjskim. Cztery sezony – każdy inny, każdy coraz bardziej zabawniejszy, ze świetnymi bohaterami i całą masą brytyjskiego humoru. (Ponton)

JAŚ FASOLA. Rowan Atkinson po roli przebiegłej Czarnej Żmii zmienia image i wciela się w swoją chyba najbardziej znaną rolę. Jako przygłupi, ale sympatyczny Jaś Fasola bawił ludzi przez lata i bawi nadal. Brytyjczyk nawet nie musi nic mówić, nadrabia manierą, wyrazem twarzy i swoją nieporadnością. Dorosły mężczyzna, który zachowuje się jak dziecko sprawia radość i wzrusza. To idealny serial, aby oglądać go z całą rodziną. I nikt tak jak Jaś Fasola nie gasi światła w pokoju 🙂 (Ponton)

CO LUDZIE POWIEDZĄ? Jeden z moich seriali dzieciństwa traktujący o żywicie Hiacynty Bukiet, która ma obsesję na punkcie udowodnienia, że jest wyżej urodzoną niż jest w rzeczywistości. Jej starania by zaprezentować się jako najbardziej wykwintną i wyrafinowaną osobą w okolicy doprowadza do przezabawnych sytuacji ujętych w typowo brytyjski sposób. Rzecz ponadczasowa, zdecydowanie broniąca się po dziś dzień. (Stanley)

SPACED Duetu Simon Pegg i Nick Frost bardzo ciekawe początki. W tym serialu Tim (Pegg) i Daisy (Jessica Hynes) udają, że są parą by móc wspólnie mieszkać pod jednym dachem z dość ekscentrycznymi osobnikami. Czy uda im się do samego końca (jedynie 2 sezony) ukryć, że jednak nie są razem? Galeria nietuzinkowych postaci i niepowtarzalny klimat, na tle pozostałych tu omówionych produkcji wciąż rzecz jedyna w swoim rodzaju. (Stanley)

PAN WZYWAŁ, MILORDZIE? Cieszący się w Polsce w trakcie emitowania sporą popularnością, w Anglii nie odniósł wielkiego sukcesu. Nietypowy jak na sitcom, gdyż odcinki trwały po około 50 minut, podczas gdy zwykle w serialach komediowych jest to 20-25 minut. Akcja dzieje się w rezydencji Lorda Meldruma, zamożnego arystokraty w latach 20-tych XX wieku. Fabuła oprócz rodziny Lorda skupia się też na jego licznej służbie. Serial w zabawny sposób pokazuje różnicę między niższymi klasami społecznymi a arystokracją w dwudziestoleciu międzywojennym. (Andrzej)

OJCIEC TED Irlandzko-brytyjska produkcja o duchownych, żyjących na wyspie u wybrzeży Irlandii. Nie tylko księża są tu lekko stuknięci, gosposia to ma dopiero odpały, które musicie zobaczyć. Co ciekawe odtwórca głównej roli został powołany przez Pana dzień po zakończeniu kręcenia ostatniego odcinka ostatniego, trzeciego sezonu. (Stanley)

MOJA RODZINKA. Jedenaście sezonów udowadniających, że z rodziną najlepiej wychodzi się tylko na zdjęciach. Lubiłem sobie to pooglądać, trochę czasu mi zajęło kiedy ogarnąłem, że Zoë Wanamaker grająca Susan to pani Hooch z potterowskiego Kamienia filozoficznego. Natomiast Kris Marshall grający Nicka brylował w kultowej komedii To właśnie miłość. Na bazie tego serialu powstał polski serial Rodzinka z 2003 roku, z którym niestety miałem styczność.

KSIĘGARNIA BLACK BOOKS. Mój osobisty numer 1. Po prosu uwielbiam bohaterów tego serialu, który w Polsce raczej nie miał dużej popularności. Opowiada o właścicielu księgarni – Bernardzie, który w tym przybytku nie czuje się zbyt dobrze. Nienawidzi ludzi, jest bezczelny, sarkastyczny, non-stop piłby wino i jarał szlugi. Po pijaku zatrudnia Manny’ego, co doprowadza do prawdziwego armagedonu przezabawnych sytuacji i salw śmiechu. Krótki serial ( trzy sezony po sześć, 20-minutowych odcinków), który każdy miłośnik brytyjskiego humoru znać powinien. (Ponton)

CZERWONY KARZEŁ Parodia Star Treka i jemu podobnych produkcji rozpoczęła się jeszcze pod koniec lat 80-tych by doczekać się 12 sezonów (13 ponoć w tym roku). Wielki szacunek bowiem rzecz to z długą tradycją, która w Polsce znalazła swoich koneserów choć przesadnie o niej nigdy głośno nie było. Dla maniaków s-f rzecz tak czy siak obowiązkowa.

LIGA DŻENTELMENÓW (PCIN DOLNY). Serial doczekał się dziwnego polskiego tytułu oraz… polskiego dubbingu. Wśród twórców Mark Gatiss, fabularnie to rzecz czerpiąca z dobrodziejstw kina grozy. Rzecz o fikcyjnym miasteczku zamieszkiwanym przez psychopatów, dziwaków, odszczepieńców, jeśli więc widzieliście Psychoville a z tym nie mieliście styczności to serdecznie polecam, nawet część obsady się pokrywa! (Stanley)

STATYŚCI. Jak zapewne się domyślacie ten serial Ricky’ego Gervaisa traktuje o perypetiach właśnie statystów, każdy odcinek przybliża kulisy powstawania zupełnie innego filmu, a centralną postacią jest wygryzany co chwilę przez znane nazwiska aktor Andy Millman (Grevais). Gościnnie w rolach samych siebie wystąpili Ian McKellen, Robert DeNiro, Samuel L. Jackson, Madonna, Warwick Davis, Patrick Stewart, Kate Winslet czy Ben Stiller. (Stanley)

BIURO. Pierwowzór stworzony przez Ricky’ego Gervaisa stojący w głębokim cieniu amerykańskiego rimejku, którego ojcem i tak jest Ricky. W obsadzie twarze znane z wielkich produkcji: Martin Freeman (Hobbit), Mackenzie Crook (Piraci z Karaibów) czy Ralph Ineson (Harry Potter). Jedynie dwa sezony, więc jeśli znacie przygody Michaela Scotta i spółki na pamięć koniecznie sięgnijcie po oryginał. Serial znajdziecie na HBO GO. (Stanley)

STATUS ZWIĄZKU Chris O’Dowd (Technicy-magicy) i Rosamund Pike (Zaginiona dziewczyna) w zabawnej miniaturce opowiadającej o parze w kryzysie. Czy można się pogodzić mimo „przelanej krwi” i zacząć od nowa? Czy dawanie drugiej szansy ma rację bytu? Przekonajcie się, szczególnie, że odcinki trwają do 15 minut, a serial złapiecie na HBO GO. (Stanley)

MAŁA BRYTANIA. Jeden z najbardziej paskudnych, obraźliwych, ale i przezabawnych seriali, Monty Python swoich czasów, uderzający we wszystko i wszystkich z takim samym impetem. To jest rzecz z cyklu „kochaj albo rzuć”, piętnowane są tu wszystkie paradoksy, absurdy i surrealistyczne wręcz sytuacje symptomatyczne dla tego jakże uroczego kraju. (Stanley)

THE INBETWEENERS Rzecz o trudnym aklimatyzowaniu się w nowym otoczeniu. Nastolatek przenosi się ze szkoły prywatnej do publicznej no i zaczyna się niezła jazda, która może przypaść do gustu fanom chociażby Skinsów, choć jest to serial szkolny zdecydowanie lżejszego kalibru. Rzecz jest dostępna na Netflixie, powstały też dwa filmy, przy czym pierwszy dostał w Polsce dziwaczne tłumaczenie – Seksualni, niebezpieczni (jak mniemam tytuł miał nawiązywać do popularnej wtedy mega kiczowatej piosenki. (Stanley)

TECHNICY-MAGICY. To także jeden z najbardziej lubianych przeze mnie brytyjskich seriali komediowych przede wszystkim ze względu na fenomenalną obsadę i kultowe już w pewnych kręgach dialogi. Pracownicy działu IT Maurice i Roy muszą zmierzyć się nie tylko ze złośliwością rzeczy martwych, ale też nową szefową, Jen, która nie ma bladego pojęcia o informatyce. Rzecz, którą koniecznie sobie powtórzę jak tylko wypłaczę oczy za finałem amerykańskiego The Office, które „męczę” obecnie z totalnym uwielbieniem. (Stanley)

DEREK. Ricky Gervais wciela się tutaj w opóźnionego umysłowo osobnika, którego codziennością jest praca w domu spokojnej starości. Dla tych, którym spodobał się charakterystyczny dla twórczości Gervaisa sznyt The Office i Afterlife rzecz obowiązkowa, momentami może i przyciężkawa i wręcz wymuszająca wzruszenie, ale celna, ciepła i dająca poczucie, że jednak dobro na tym świecie dalej istnieje. (Stanley)

PEEP SHOW. Opowieść o dwójce bardzo odmiennych od siebie charakterami mieszkającymi pod jednym dachem w Londynie. Pracujący w korpo neurotyczny, zakompleksiony Mark i uważający się za znakomitego, acz jeszcze nieodkrytego muzyka Jeremy są nieudacznikami życiowymi, których przygody widzowie śledzili przez 9 sezonów. (Stanley)

CIENKA NIEBIESKA LINIA. Zanim Andy Sandberg i reszta policjantów z posterunku Brooklyn-99 zaczął bawić ludzi na całym świecie, w 1995 roku w Wielkiej Brytanii robił to inny serial. Brytyjska Cienka niebieska linia to popis komediowych umiejętności aktorskich Rowana Atkinsona, który wcielał się w główną rolę ambitnego, służbistego inspektora policji. Przewodził grupie policjantów – dziwaków i razem próbowali napsuć krwi szefowi wydziału kryminalnego. Cóż, z różnym skutkiem. Specyficzny brytyjski humor z dozą erotycznych podtekstów i świetnych dialogów. Wspominam ten serial z ogromnym sentymentem i chyba czas na rewatch całości. (Ponton)

ABSOLUTNIE FANTASTYCZNE. Serial odważnie wyśmiewa zarówno wszechobecny blichtr i życie „na bogatości”, jak i konserwatywność, tkwienie w wyznaczonych przez obyczaje ramach. Mamy więc bohaterki wyzwolone, szalone, nie uciekające od używek i „dobrej zabawy”, ale też nie jest to serial, który by gloryfikował pewne zachowania. Barwne to i na tyle popularne w Wielkiej Brytanii, że w 2016 miała miejsce premiera filmu pełnometrażowego opowiadającego o serialowych babeczkach. (Stanley)

HOTEL ZACISZE. Genialny, przez wielu uważany za najlepszy angielski serial komediowy, sitcom stworzony przez Johna Cleese’a – członka grupy Monty Python. Cleese gra tu właściciela tytułowego hotelu, Basila Fawlty’ego. Jest on złośliwy, egoistyczny i ironiczny. Źle traktuje personel, a klientów uważa za prostaków i ich nie znosi. Marzy by gośćmi byli sami znaczący i majętni ludzie. Serial opiera się przede wszystkim na humorze sytuacyjnym, a tego jest tu mnóstwo. W 1976 i 1980 roku otrzymał nagrodę BAFTA TV dla najlepszej komedii sytuacyjnej. Szkoda tylko, że liczy sobie skromne 12 odcinków, bo obejrzałoby się sporo więcej. (Andrzej)

LATAJĄCY CYRK MONTY PYTHONA. Absurd i angielski humor w czystej postaci. Grupa pięciu Brytyjczyków i jednego Amerykanina w swoim serialu nie oszczędzała nikogo i niczego. Poprawność polityczna wtedy nie istniała i komicy mogli pozwolić sobie na wszystko. Każdy odcinek był serią luźno ze sobą powiązanych skeczy, a twórcy sami wcielali się praktycznie we wszystkie postacie. Serial ma ogromne rzesze fanów (w tym mnie) i bawi do dziś, a skecze o Ministerstwie głupich kroków czy Hiszpańskiej inkwizycji to dziś absolutna klasyka i mało kto o nich nie słyszał, lub ich nie widział. (Andrzej)

FLEABAG. Phoebe Waller-Bridge to bardzo zdolna aktorka, scenarzystka i reżyserka, która odpowiada też za sukces świetnego Killing Eve. Fleaag balansując między wyrafinowaną komedią i dość ciężkim dramatem w dwóch sezonach opowiada o zagubionej w życiu dziewczynie, która łapie kontakt z widzami przełamując czwartą ścianę. Drugi sezon stoi rewelacyjnym Adrew Scottem w roli duchownego, wymiata też Olivia Colman w roli macochy, dotrzymująca kroku wybornej Phoebe. Rzecz słusznie nagrodzona Złotymi Globami zasługująca na powszechną rozpoznawalność. Serial możecie na legalu obejrzeć na Amazon Prime Video. (Stanley)

AFTER LIFE. Rikcy Gervais, znany ze swojego ostrego poczucia humoru postanowił skumać się z Netflixem. Stworzył After Life – serial komediowy, w którym wcielił się w główną rolę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Postać grana przez niego jest bezczelna do szpiku kości. Nie ufa ludziom, nie lubi ich, traktuje wszystkich z góry i strzela raz za razem obraźliwymi, szyderczymi komentarzami. Produkcja świetnie balansuje między komedią, a dramatem, aby w finale udobruchać widza. Sam osobiście nie jestem fanem zakończenia, cała reszta to kawał świetnego serialu z rewelacyjną, charyzmatyczną postacią smutnego człowieka. (Ponton)

Reklamy

Stanley

Dodaj komentarz

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: