google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

RECENZJA: PLATFORMA | Do czego jesteśmy zdolni by przeżyć?

RECENZJA: PLATFORMA | Do czego jesteśmy zdolni by przeżyć?
Reklamy

W 1997 roku swoją światową premierę miał thriller Cube w reżyserii Vincenzo Natali, który obecnie cieszy się statusem kultowym. Wydaje mi się, że mocno nie przesadzę twierdząc, że był on podwaliną pod późniejszy sukces Piły, a zainspirował chociażby twórców Domu w głębi lasu, Circle czy Testu. Platforma jawi się jako kolejna wariacja na jego temat, oferując nie tylko trzymającą w napięciu łamigłówkę, ale też głęboką w wymowie rozkminę na temat ludzkiej natury.

Główny bohater budzi się w pomieszczeniu przypominającym więzienną celę, szybko przypominając sobie, że zgodził się wziąć udział w eksperymencie, którego ukończenie gwarantuje społeczny awans. Wszystko co należy zrobić to przeżyć przez kilka miesięcy wraz z towarzyszem lub towarzyszką mając do dyspozycji jedzenie dostarczane na specjalnej platformie. W zależności od tego gdzie się znajdujesz możesz być albo bardzo dobrze ustawiony i szamać przepyszne potrawy lub nie dostawać zupełnie nic poza potłuczonym szkłem i resztkami resztek. Bohaterowie nie mają pewności gdzie po kilku dniach trafią, im niżej się jest tym gorzej ze zjedzeniem czegokolwiek, a biorąc pod uwagę spartańskie warunki i przyprawiające o klaustrofobię pomieszczenia łatwo jest popaść w obłęd i na przykład wpaść na rewelacyjny pomysł by zjeść swojego kompana…

Zaznaczę to od razu, jest to film brutalny, momentami odpychający, ale jednocześnie hipnotyzujący i zbity do półtoragodzinnego seansu. Jego moc nie tylko tkwi w gore i realizmie, najważniejsze są zdecydowanie dialogi, ich metaforyka ale i dosłowność, waga pewnych słów, stwierdzeń i obserwacji. Analiza ludzkiego zezwierzęcenia, ale też poszukiwanie promyczka nadziei. Wiecie, że widziałem sporo łojących łeb produkcji, że paskudztwa mi nieobce, a w czołówce moich ulubionych filmów są Funny Games czy Martyrs. Platforma zdecydowanie we mnie narasta, bowiem jest to thriller/horror/dramat s-f, który aż prosi się o powtórne obejrzenie by jeszcze więcej z niego wyłuskać. Do tego działają tu nieopatrzone twarze, ognisty hiszpański język i cała ta tajemnicza otoczka z jakiego rodzaju eksperymentem tak właściwie obcujemy.

Zarówno w trakcie seansu jak i po jego zakończeniu możecie czuć nie lada dyskomfort, to rzecz z gatunku ciężko przyswajalnych i niełatwo wypadających z głowy przez swoją dosadność. Do czego jesteśmy zdolni by przeżyć? Niby wielokrotnie kino stawiało nas przed moralnymi wątpliwościami, ale w dobie gdy ludzie wręcz zabijają się o zapasy na najbliższe tygodnie ten film staje bardzo gorzkim komentarzem na temat kondycji naszego gatunku. Polecam, acz zaznaczam, że to film dla ludzi o mocnej psychice, 8/10, bowiem przy końcówce trochę kręciłem nosem. Do obejrzenia na serwisie Netflix.

Stanley

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: