google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

FILMOWA ESENCJA | Akcyjniaki lat 80-tych

FILMOWA ESENCJA | Akcyjniaki lat 80-tych
Reklamy

W poprzednim wpisie przybliżyłem cząstkę tego czym dla kina były filmy akcji z lat 90-tych. Jednak, aby doszło to do takiej, że tak powiem eskalacji tego gatunku musiały wcześniej zostać stworzone podwaliny. A podwaliny te pojawiły się już na początku poprzedniej dekady. Nieśmiało, powolutku, zza rogu zaczęli wychylać głowy „tytani” nieskrępowanej rozwałki. Jak zauważycie, znów opiszę filmy chronologicznie, a zaczęło się dość spokojnie. Z każdym rokiem natomiast filmy akcji nabierały coraz więcej rozmachu, stawały się coraz szybsze, efektowniejsze, a ich bohaterowie coraz bardziej mocarni i niezwyciężeni. Gdyby nie lata 80-te nie mielibyśmy później tych rozbuchanych, dyszących testosteronem i adrenaliną widowisk w stylu Na krawędzi czy Prawdziwych kłamstw. Tak więc do dzieła!

UCIECZKA Z NOWEGO JORKU (rok 1981, reż. John Carpenter) To właśnie dzięki temu filmowi i kultowej roli Snake’a Plisskena Kurt Russell zyskał międzynarodową sławę. Manhattan, dzielnica Nowego Jorku, która jest odcięta od świata i otoczona murem. Manhattan stał się więzieniem dla najgorszych przestępców, którzy nie nadzorowani prowadzą tam własne rządy. W wyniku katastrofy, samolot z prezydentem USA rozbija się na wyspie, a on sam zostaje schwytany przez kryminalistów. Misja ratunkowa zostaje zlecona ekskomandosowi i skazańcowi – Snake’owi Plisskenowi. W zamian za wypełnienie zadania jego wyrok ma być anulowany.

RAMBO – PIERWSZA KREW (rok 1982, reż. Ted Kotcheff) Spokojny początek serii, która z każdą kolejną częścią szła coraz bardziej w komiksową estetykę. Druga po Rocky’m Balboi najbardziej rozpoznawalna rola Stallone’a. John Rambo chcąc odwiedzić przyjaciela z wojny w Wietnamie trafia do miasteczka Hope, gdzie zostaje wsadzony do aresztu za włóczęgostwo i brutalnie potraktowany przez tamtejszych policjantów. Brawurowo ucieka z posterunku i wypowiada prywatną wojnę wymiarowi sprawiedliwości z Hope. Ta rozgrywa się w pobliskim lesie, a policja z miasteczka wzywa do pomocy jeszcze policję stanową i Gwardię Narodową.

SAMOTNY WILK MCQUADE (rok 1983, reż. Steve Carver) Nie mogło oczywiście zabraknąć filmu z nieśmiertelnym i wszechmocnym Chuckiem Norrisem (gdyby tak się stało, byłby to pewnie mój ostatni wpis…). J.J. McQuade jest Strażnikiem Teksasu – surowym i bezwzględnym, samotnikiem żyjącym w przyczepie kempingowej. Wraz ze swoim partnerem ściga przestępców nie przebierając w środkach. Kiedy w okolicy pojawia się handlarz bronią – Rawley Wilkes, McQuade postanawia dopaść go wszelką cenę.

TERMINATOR (rok 1984, reż. James Cameron) W poprzednim wpisie była druga część, to w tym nie mogło zabraknąć pierwszej. Od tego wszystko się zaczęło, od tej roli Arnold szedł już tylko w górę. Nic nie mogło go zatrzymać, jak cyborga którego grał. Do roku 1984 z przyszłości zostaje wysłany tytułowy Terminator. Ma on za zadanie zlikwidować Sarę Connor, matkę przyszłego dowódcy ludzkości w wojnie z maszynami. W celu jej ochrony rebelianci wysyłają w przeszłość jednego ze swoich żołnierzy – Kyle’a Reese’a. Dwoje ludzi staje do nierównej walki z cyborgiem. A Arnie miał rację mówiąc – „I’ll be back”.

KOMANDO (rok 1985, reż. Mark L. Lester) Ach, jakże cudownie przegięty jest to film. Ilość zabitych wrogów idzie tu w setki, co na trwający niecałe półtorej godziny film jest naprawdę godnym odnotowania faktem. Natężenie przemocy osiągnęło tu chyba apogeum. No i Arnold znów bezlitośnie nie tylko niszczący przeciwników, ale i rzucający kultowe one-linery „Remember, Sully, when I promised to kill you last? I lied.” czy „And please do me a favor: don’t disturb my friend, he is dead tired.” – toż to czyste złoto. John Matrix, którego córkę porwano chcąc na nim wymusić zabójstwo prezydenta obcego państwa nie zamierza spełnić żądań porywaczy. Zabija mających go przypilnować ludzi i rozpoczyna poszukiwania reszty złoli.

COBRA (rok 1986, reż. George P. Cosmatos) Sly i Arnold rządzili, nie ma co się z tym spierać. Ten film jest kolejnym tego przykładem. Detektyw Marion Cobretti słynie z tego, że niezbyt zaprząta sobie głowę przepisami. Jest za to najskuteczniejszy w zwalczaniu przestępców i nie cofnie się w tym przed niczym. W mieście tymczasem dochodzi do serii brutalnych morderstw. Świadkiem jednego z nich zostaje modelka Ingrid, którą od tego momentu zaczyna ochraniać „Cobra”.

ZABÓJCZA BROŃ (rok 1987, reż. Richard Donner) Początek naprawdę znakomitej serii filmów akcji. Tu jak w przypadku wcześniej opisywanego Rambo, zaczyna się spokojniej i poważniej. Dopiero następne części są bardziej na luzie i mają sporo humoru. Niepodrabialna chemia między dwoma głównymi bohaterami i charyzma Mela Gibsona oraz Danny’ego Glovera zadecydowały o sukcesie. Mamy tu do czynienia ze śledztwem w sprawie śmierci prostytutki. Sprawę dostaje sierżant Roger Murtaugh. W tym samym czasie przydzielony zostaje mu nowy partner – Martin Riggs. Obaj dochodzą do tego, że dziewczyna została zamordowana a jej śmierć jest wynikiem walki o dominację na rynku narkotykowym.

PREDATOR (rok 1987, reż. John McTiernan) Jestem pewien, że gdybym nie umieścił tu tego filmu zostałbym ukamienowany. To sztandarowy przykład akcyjniaka lat 80-tych. I potwierdzający tylko dominację Arniego w tym gatunku. Oddział amerykańskich żołnierzy zostaje wysłany w głąb dżungli z misją ratunkową. Mają odnaleźć zaginionych pilotów. Po dotarciu na miejsce katastrofy okazuje się, że już jeden oddział został wysłany, ale wszyscy zginęli. Po rozprawieniu się z partyzantami, których oskarżają o tę zbrodnię i wzięciu jednej z kobiet na więźnia przeprawiają się przez dżunglę. Tam zostają zaatakowani przez tajemniczego, niewidzialnego przeciwnika. Tylko major Dutch Schaefer może stawić mu czoła. I pamiętajcie: „Get to the choppa!”

SZKLANA PUŁAPKA (rok 1988, reż. John McTiernan) Jak się dobrze przyjrzeć to McTiernan wyreżyserował same klasyki w tej dekadzie. A to już jest megaklasyk. Jak w przypadku Terminatora, nie mogłem nie zamieścić tu pierwszej części tej serii. John McClane przylatuje do Los Angeles, do żony którą ma spotkać w wieżowcu Nakatomi Plaza podczas przyjęcia gwiazdkowego. W tym samym czasie drapacz chmur zostaje przejęty przez grupę terrorystów pod dowództwem Hansa Grubera. John staje do samotnej walki.

TANGO I CASH (rok 1989, reż. Andriej Konczałowski) Sly dzielnie stawiał czoła potężnemu Austriakowi. W tym filmie do pomocy przydzielony mu został Kurt Russell. Buddy-cop movie w klasycznym wydaniu. Ray Tango to elegant i intelektualista. Gabe Cash to jego całkowite przeciwieństwo. Obaj gliniarze jednak zaleźli mocno za skórę Yves’owi Perretowi – mafijnemu szefowi. Ten zamierza się zemścić. Nie chce jednak zabijać policjantów, a ich upokorzyć. W tym celu wrabia ich w zabójstwo agenta FBI. Skazani trafiają do tego samego więzienia, z którego w brawurowy sposób uciekają. Postanawiają dopaść ludzi odpowiedzialnych za ich wrobienie.

Andrzej

Wielki fan filmów Marvela i niezobowiązującego mordobicia na ekranie. Co nie przeszkadza mu w tym, że "Ojca chrzestnego" stawia ponad wszystko inne. Seriale też wciąga bez opamiętania i często siedzi przed ekranem całe godziny. A za Red Hot Chili Peppers dałby się pokroić.

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: