Reklamy
google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

CZY WARTO ZACZĄĆ ? | DEVS

CZY WARTO ZACZĄĆ ? | DEVS
Reklamy

Alex Garland, reżyser świetnej Ex Machiny oraz zjawiskowej i dwuznacznej Anihilacji powraca do nas z kolejną produkcją. Tym razem będzie to jego pierwsza przygoda z serialem. Jest to Devs od stacji FX, która w swoim dorobku ma wiele bardzo udanych produkcji. Jednak czy forma odcinkowa nie okaże się niewypałem w dorobku reżysera?  Jestem już po pierwszych, dwóch odcinkach dostępnych w Polsce dzięki platformie HBO GO i przyznaje – jest potencjał!

Każdy, kto miał wcześniej do czynienia z dziełami Alexa Garlanda wie, z jakim produktem przyjdzie mu obcować. Będzie na pewno mocno technologicznie, z dosyć powolnie rozwijającą się akcją, z wieloma intelektualnym rozważaniami. I w istocie, czuć ten vibe, ale dorzućcie sobie do tego świat korporacji i jeszcze większą moc sekretów. Historię zaczynamy w momencie, kiedy młody inżynier Sergei, pracujący w firmie Amaya dostaje wymarzony awans. Zostaje przeniesiony do tajemniczego oddziału Devs. Jego szef (w tej roli Nick Offerman) szczegółowo dobiera nowych pracowników, uczulając ich, że praca nie jest stworzona dla każdego. Stuprocentowe zabezpieczenia, brak możliwości używania telefonów czy zakaz opowiadania o swoich obowiązkach osobom trzecim to tylko niektóre z obostrzeń. Wkrótce po objęciu nowego stanowiska nowy pracownik popełnia samobójstwo. Czy, aby na pewno jest to prawda? Czy jednak mamy do czynienia z morderstwem niewygodnego świadka pewnych tajnych informacji? Dziewczyna ukochanego – Lilly zaczyna osobiste śledztwo.

Reżyser nie daje możliwości widzowi, aby długo się zastanawiał nad tymi pytaniami. Powiedziane jest wprost do czego doszło tak naprawdę. Nie wiemy jednak jakie dane udało mu się zobaczyć, a cały nowocześnie zaprojektowany budynek jest również owiany tajemnicą. Nie jesteśmy świadomi działań wielkiej firmy, a wiedza o ich pracownikach jest bardzo skrzętnie dozowana. Nie mam wątpliwości, że z biegiem czasu będziemy wiedzieli coraz więcej, ale nie liczyłbym na zbyt szybkie przekazywanie tych informacji. I to wcale nie jest zarzut, a wręcz odwrotnie. Garland perfekcyjnie buduje napięcie, wprowadzając niemalże w hipnotyczny stan, kiedy łechta nasze audiowizualne zmysły. Dbałość o szczegóły, prezentacja oddziału Devs, czy implikowanie symboliką to tylko niektóre z elementów produkcji. Twórca ambitnego Sci-fi w drugim odcinku zaznacza z jakimi przemyśleniami będziemy mieli do czynienia. Pracownicy wielkiej korporacji zastanawiają się m.in. nad zagadnieniem determinizmem, co jest bezpośrednio powiązane z wątkiem śmierci Sergeia. Czy dałoby się uniknąć pewnych działań na podstawie tego, czym dana jednostka zasłynęła w przeszłości? Czy jesteśmy w stanie zaprojektować system, który by monitorował i ostrzegał przed tym co się wydarzy? Czy jednak element chaosu, nieoczywistości jest tak losowy, że nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć? I co z silną wolą? Dużo, dużo pytań i to z pewnością nie jedyne, z którymi będzie nam dane się spotkać w tym serialu. Miłośnicy filozoficznych rozważań i nowoczesnych technologii poczują się jak ryby w wodzie.

Jednak Devs to nie tylko ładne obrazki i psychologiczne dysputy. Tak de facto, stoją one nieco na drugim planie, który jest co prawda bardzo istotny, ale na pierwszym miejscu znajduje się Lilly oraz jej śledztwo. Jej metody dowiedzenia się prawdy są poprowadzone sensownie, i wierzymy w nie, tym bardziej, że jest programistką, co nadaje realności. Idzie powoli do przodu, jak mysz po nitce do kłębka, napotykając po drodze wachlarz postaci. Będzie to przede wszystkim starcie z szefem Forestem, w którego rewelacyjnie wciela się Nick Offerman. To chodzący człowiek-zagadka – spokojny, stonowany, budzący respekt i skrywający mnóstwo sekretów. Jednak twórcy podrzucają nam wizualne, symboliczne tropy jaką postacią jest lub jaką może być. Już teraz wiadomo jaka nierówna walka czeka naszą bohaterkę i czeka nas rasowy thriller, który z kolei trafi w gusta fanów chociażby Mr. Robota.

Devs po pierwszych, dwóch odcinkach prezentuje się doprawdy rewelacyjnie. Pomijając już kwestie wizualne szykuje się nam solidna produkcja Sci-fi, w której ambicje i psychologia będą łączyć się z technologią i intensywnym, mozolnym śledztwem. Świetne otwarcie, po którym chce się więcej i więcej. Mam nadzieję, że twórcy za bardzo nie przeszarżują i znajdą złoty środek między wątkami oraz gatunkami. Na razie im się to udaje i mając wiedzę, jakie filmy stworzył Alex Garland to możemy śmiało czekać na kolejne odcinki. Czuje, że finalnie nie będziemy rozczarowani.

Reklamy

Marcin Ponton Gontarski

Fan kina i seriali. Krążą plotki, że wszystko co jest w odcinkach to obejrzy. Dementuje i po kryjomu ogląda, Zazwyczaj się przyznaje i o tym opowiada. Lubi gadać, nawet nagrywa i wrzuca w formie podcastu na YouTube. Przede wszystkim szuka kreatywności w świecie filmu i telewizji, czegoś nowego, co przyśpieszy bicie jego filmowego serca. W wolnych chwilach ogląda seriale, chodzi do kina i gra na PS4.

Dodaj komentarz

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: