google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

FILMOWA ESENCJA | Najlepsze polskie komedie z lat 80.

FILMOWA ESENCJA | Najlepsze polskie komedie z lat 80.
Reklamy

W tym roku będzie u nas bardzo dużo zestawień typu „Filmowa Esencja”, z racji tego, że mamy równiutki rok 2020, który aż się prosi o takie podsumowania. Długo się zastanawiałem jaki temat obrać w przypadku pierwszego wpisu z tego jakże obszernego cyklu i jakoś tak padło najpierw na satyry i parodie, a następnie na polskie komedie. Obecnie dobra polska komedia trafia nam się wyjątkowo rzadko, a jeśli już się jakaś pojawia to bywa podszyta jakąś bardzo gorzką refleksją na temat mieszkańców naszego kraju. Ot, żyjemy w czasach, gdzie stand-upowcy mają o wiele więcej do powiedzenia w temacie żywotu przeciętnego Polaka niż reżyserzy i scenarzyści, którym chyba po prostu już się nie chce. W kontekście mojego poniższego zestawienia aż chce się westchnąć, że kiedyś to było, bo istotnie było i oglądało się klasyki z wielką przyjemnością. Zapraszam do czytania!

10.DOM WARIATÓW (1985, reż. Marek Koterski). Film klasyfikowany jest jako czarna komedia, groteskowa historia, jedna z wielu, która przytrafiła się Adasiowi Miauczyńskiego (i chronologicznie pierwsza). Trzydziestoletni bohater przybywa do rodzinnego domu, by skonfrontować się z matką i ojcem. Wizyta zamieni się w „familijny koszmar”, który jest świetną wprawką do kolejnych produkcji reżysera takich jak Ajlawiu, Nic śmiesznego, Dzień świra czy Wszyscy jesteśmy Chrystusami.

9.DEJA VU (1989, reż. Juliusz Machulski). Jerzy Stuhr jako płatny zabójca, John Pollack, który dostaje zlecenie w Europie. Kiedy przybywa do Polski doznaje w wyniku wypadku wstrząsu i utraty pamięci. Świetna komedia kryminalna Machulskiego, w pozostałych rolach Wojciech Wysocki, Wojciech Malajkat, Cezary Pazura, Ryszard Kotys i sam reżyser. Sporo absurdu, surrealizmu i czarnego umoru.

8.KONSUL (1989, reż. Mirosław Bork). Piotr Fronczewski wciela się w sprytnego „przedsiębiorcę,”, który robi niezły biznes na prowadzeniu… fałszywego konsulatu Austrii z siedzibą we Wrocławiu. Czesław Wiśniak jest odpowiednikiem prawdziwego hochsztaplera Czesława Śliwy, którego śledzić będziemy w pięciu bardzo istotnych momentach życia, póki nie trafił za zasłużone kratki.

7.WYJŚCIE AWARYJNE (1982, reż. Roman Załuski). Gminne klimaty, czyli zapraszamy do miejsca, w którym wszyscy się znają. Córka nauczycielki zachodzi w ciążę, więc jak najszybciej trzeba znaleźć jej przyszłego męża. Obyczajówka, ale z klasą. Jest Bożena Dykiel, Krzysztof Kowalewski czy Zbyszek Buczkowski.

6.PIŁKARSKI POKER (1988, reż. Janusz Zaorski). Słodko-gorzka opowieść o korupcji w polskiej piłce nożnej. Jak prezesi zakładają spółdzielnię to zaczynają trząść wynikami meczów korumpując sędziów. Obsadza mistrzowska: Janusz Gajos, Olaf Lubaszenko, Edward Linde-Lubaszenko, Marian Opania czy Jan Englert. Zajrzymy za kulisy największych przekrętów okraszonych mocnym, sytuacyjnym humorem.

5.C. K. DEZERTERZY (1985, reż. Janusz Majewski). Przygodowa komedia wojenna z rewelacyjną obsadą. Wojciech Pokora jako porucznik von Nogay, który przybywa do garnizonu na Węgrzech, by doprowadzić do porządku kompanię składającą się z bardzo różnorodnych osobników. Osobnicy Ci postanawiają zdezerterować, a buntowi przewodzi szeregowy Jan Kaniowski grany przez Marka Konrada. Świetna zabawa, która doczekała się kontynuacji pod postacią Złota dezerterów z 1989.

4.VABANK i VABANK II, CZYLI RIPOSTA (1981 i 1984 reż. Juliusz Machulski). Debiut fabularny Machulskiego. Opowiada o kasiarzu Kwinto, który po wyjściu z więzienia postanawia dokonać zemsty na właścicielu banku Kramerze. Film zdobył taką popularność, że rozwijający się reżyser postanowił przygotować kontynuację. W filmie występują: Jan Machulski, Jacek Chmielnik, Witold Pyrkosz, Leonard Pietraszak. W drugiej, równie udanej części to Kramer postanawia zemścić się na Kwincie i jest to zdecydowanie godna kontynuacja

3.KINGSAJZ (1987, reż. Juliusz Machulski). Mocno absurdalna komedia, w której Szuflandia jest całkiem ciekawą metaforą tamtejszej polskiej mentalności. W sieci trwają spory na temat tego czy nie jest to film zbyt trywialny dla dorosłych, jednocześnie trudno przypiąć mu łatkę filmu młodzieżowego, chociażby ze względu na odważne eksponowanie ciała Katarzyny Figury. Pamiętacie jak przerażające było skazanie na jajcownicę? Pamiętacie scenę w łazience i legendarną scenę z mydłem FOR YOU? Pomysłowość Machulskiego swego czasu nie znała granic, a obsada ze Stuhrem, Chmielnikiem, Kozłowskim, Pietraszewskim, Walczewskim, Pyrkoszem, Łukaszewiczem, Tyszkiewicz czy samym reżyserem robiła znakomitą robotę. Ryje beret pozytywnie, drugiego takiego filmu w polskiej kinematografii nie znajdziecie!

2.MIŚ (1980, reż. Stanisław Bareja). Ostatni pełnometrażowy film Barei, który w latach 80-tych stworzył jeszcze dwa rewelacyjne seriale – Alternatywy 4 oraz Zmienników (zarówno wpisów o filmach reżysera z lat 70 jak i o najlepszych polskich serialach czasów minionych się też doczekacie). Nikt tak w krzywe zwierciadło naszego kraju jak Bareja, nikt. Życie prezesa sportowego klubu „Tęcza”, Ryszarda Ochódzkiego (Stanisław Tym) jest pasmem mniej lub bardziej absurdalnych sytuacji rodem z PRL-owskiej rzeczywistości. Jest tu plejada polskich aktorów kultowych w tamtych czasach, a szanowanych po dziś dzień: Krzysztof Kowalewski, Jerzy Turek, Bronisław Pawlik, Janusz Zakrzewski, Wojciech Pokora, Jerzy Bończak, czy młodziuchny Piotr Pręgowski. Żywotność tej produkcji, jak i wielu innych dzieł reżysera przejawia się chociażby na świetnym fanpage Bareizmy wiecznie żywe, który śledzi na dzień dzisiejszy blisko 200 tysięcy użytkowników Facebooka.

1.SEKSMISJA (1983, reż. Juliusz Machulski). Film zdecydowanie ze wszech miar wyjątkowy w polskiej kinematografii. Odważny w tematyce, zabawny w dialogach, mający też znamiona kina s-f, o które w naszym kraju wcale nie tak łatwo (najjaśniejszym przykładem kino Piotra Szulkina, o którym także powinniście się spodziewać wpisu już całkiem niedługo). Jest to wizja roku 2044 (drodzy państwo zostało nam do niego jedynie niecałe 24 lata!), w którym dwóch wybudzonych z hibernacji mężczyzn odkrywa iż świat został totalnie zdominowany przez płeć piękną. Maks (Jerzy Stuhr) i Albert (Olgierd Łukaszewicz) zostają pojmani i postawieni przed oblicze Ligi Kobiet, pod dowództwem Jej Ekscelencji (Wiesław Michnikowski). Ostrze satyry wymierzone jest tu zarówno w największe przywary mężczyzn jak i kobiet, a kultowe teksty pokroju Kobieta mnie bije zna chyba każdy, nie tylko zaprawiony w boju kinoman.

Stanley

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: