google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

CZY WARTO ZACZĄĆ? | HUNTERS

CZY WARTO ZACZĄĆ? | HUNTERS
Reklamy

Al Pacino po latach słabych wyborów i wielu próbach powrotu na salony hollywodzkiego świata w końcu dostał swoje kolejne pięć minut. I to dosłownie, bo mniej więcej tyle czasu zagościł na ekranie nowego filmu Quentina Tarantino. Mimo krótkiego czasu ekranowego była to świetna kreacja zapadająca w pamięć w bardzo udanej produkcji, a takowych ostatnimi czasy aktor nie miał zbyt wiele. Jednak o prawdziwym powrocie możemy mówić w przypadku Irlandczyka i genialnej roli Jimmy’ego Hoffy, która została doceniona nominacją do Oscara. Teraz mamy okazję zobaczyć Ala Pacino na srebrnym ekranie w nowym serialu stacji Amazon Prime Video – Hunters. Czy to kolejna świetna rola wielkiego aktora, a może kolejny błąd i właśnie jesteśmy świadkami jak wdepnął w 10-odcinkowe bagno?

Śpieszę na wstępnie z informacją, że Amazon Prime Video udostępnił, jak to ma w zwyczaju od razu cały sezon, jednak w tym wpisie przyjrzymy się jedynie pierwszemu odcinkowi. Bardzo często pierwsze wrażenie jest bardzo ważne i czuć w jakim kierunku będzie podążała dana produkcja. I faktycznie, po wprowadzającym, trwającym 1,5 godziny epizodzie wiem z czym mam do czynienia. Istotna jest również wiedza, kto stoi za sterami Hunters. Otóż, producentem wykonawczym jest sam Jordan Peele, czyli twórca oscarowego Uciekaj!, niedocenionego przez Akademię, ale równie wybitnego To My czy serialu komediowego Key & Peele. Patrząc na te tytuły możemy śmiało postawić tezę, że nie będzie to czystko gatunkowa produkcja, a już na pewno nie można jej traktować zupełnie serio. I nie jestem zaskoczony, to czarna komedia, która ma w sobie dużo luzu, dozę brutalności, ale też nieco ludzkich dramatów.

Zaczynamy opowieść w 1977 roku, kiedy dochodzi do tragicznego wydarzenia. Babcia głównego bohatera – Jonaha Heidelbauma (Logan Lerman) zostaje zamordowana przez nieznanego sprawcę. Nie mogąc liczyć na skuteczność policji, zrozpaczony wnuczek zaczyna szukać mordercy na własną rękę. W nieoczekiwanym momencie pomoże mu żydowski bogacz Meyer Offerman (Al Pacino), który prowadzi podwójne życie. Okazuje się, że jest liderem tajemniczej grupy Łowców, którzy tropią ukrywających się nazistów na terenach USA. Ci natomiast mają swoje cele, a ich marzeniem jest stworzenie IV rzeszy. Jak można się domyślić nie będą to pojedyncze jednostki, a całkiem spora grupa zwyrodnialców, więc czeka nas doprawdy krwawa walka. Już w pierwszym epizodzie padają pierwsze trupy i coś czuje, że to dopiero przedsmak nadchodzących wydarzeń i brutalnych potyczek. Skojarzenia z Bękartami Wojny Quentina Tarantino przychodzą od razu na myśl, jednak dla twórców jest to tylko inspiracja, pomysł wyjściowy. To produkcja bardziej współczesna, a umiejscowienie akcji w latach 70 nie przeszkadza temu, aby można było ją przenieść do zupełnie innego roku. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że nie otrzymamy tutaj stuprocentowej, historycznej prawdy. To fikcja, opowiadająca o zemście i antysemityzmie.

Twórcy serwują nam całą moc retrospekcji, które w dość dosadny i miejscami kreatywny sposób obrazują nam złych niemieckich oficerów, którzy bawią się ludzkim życiem. Sekwencja, w której więźniowie biorą udział w rozgrywce szachowej i wykonują ruchy oficerów, którzy decydują o ruchach na wielkim polu robi wrażenie. Naziści robią to tylko dla swojej zabawy i czerpią niezdrową satysfakcję, że ich niewolnicy zabijają się nawzajem. Jest to srogo przesadzone i dosyć komiksowe, ale dzięki temu motywacje ocalałych jednostek w latach 70 są bardziej uargumentowane. I tak – scenariusz jest totalnie pretekstowy, a tempo akcji dosyć szybkie, ale nie można odmówić bohaterom tego, że ich czyny są nieracjonalne. Zarówno Al Pacino, jak i nowy członek grupy mają prawo do tego, aby nienawidzić wojennych oprawców. I jak to możliwe, że nie ponieśli kary za wszystkie zbrodnie i brak człowieczeństwa? Serial oferuje, przynajmniej początkowo dosyć prostą fabułę, ale w tym momencie może to być atut. Wielowątkowość może być utrapieniem, a na drugim planie już pojawia się Pani policjant, która chce rozwiązać sprawę tajemniczej śmierci. Mam nadzieję, że twórcom uda się sprawnie połączyć wszystkie te elementy, aby jeden z nich nie stał się zupełnie niepotrzebny.

Hunters nie prezentuje ciężko traumatycznego podejścia na pierwszym planie. Jarzmo wojny i makabrycznych czynów ma za zadanie nadać rytm historii i ciąg przyczynowo-skutkowy. Początek jest niemalże kolorowy i postawiony w duży nawias rzeczywistości. Poza tematem przewodnim, jatka bardzo kojarzy się z filmami Tarantino. Czuć, że serial będzie pomieszaniem gatunków i zabawą różnymi konwencjami. Wachlarz Łowców, którzy pojawiają się na początku drugiego odcinka daje pole do popisu, którzy powinni być siłą tego typu produkcji. Ja jestem optymistycznie nastawiony i Al Pacino nie ma się czego wstydzić. To dobry start, a ostatnie produkcje Amazon Prime Video (m.in. Undone, The Boys) udowodniły, że stacja wie co robi. Liczę na to, że i tym razem nie będzie inaczej.

Marcin Ponton Gontarski

Fan kina i seriali. Krążą plotki, że wszystko co jest w odcinkach to obejrzy. Dementuje i po kryjomu ogląda, Zazwyczaj się przyznaje i o tym opowiada. Lubi gadać, nawet nagrywa i wrzuca w formie podcastu na YouTube. Przede wszystkim szuka kreatywności w świecie filmu i telewizji, czegoś nowego, co przyśpieszy bicie jego filmowego serca. W wolnych chwilach ogląda seriale, chodzi do kina i gra na PS4.

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: