google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

10 POWODÓW, dla których warto obejrzeć… LUCYFERA

10 POWODÓW, dla których warto obejrzeć… LUCYFERA
Reklamy

Siema wszystkim! Z tej strony redaktorka Aśka, wielka serialomaniaczka. Właśnie dołączyłam do ekipy Zrytych Baniaków i będę dla Was pisać głównie na tematy serialowe i filmowe. Pięć lat oglądania seriali do czegoś zobowiązuje, nie? Na pierwszy ogień leci Lucyfer – amerykański procedural, początkowo produkowany przez FOX. Po spektakularnej kasacji po trzecim sezonie uratował go Netflix. Nieziemsko przystojny diabeł u boku pięknej pani detektyw wspólnie rozwiązują kryminalne zagadki Los Angeles i nie tylko. Brzmi banalnie? Zapewniam Was, że wcale tak nie jest! Powodów mogłoby być i sto, ale Stanley się uparł, że ma być 10. No to lecimy!

1. TOM ELLIS. I wszystko jasne. Jego uroda, głos (ach, ten brytyjski akcent!), mimika i boskie ciało sprawiają, że dotychczasowe 4 sezony ogląda się niemal ciągiem. Urodzony w 1978 roku Tom Ellis śmiało może robić za bożyszcze nastolatek i nie tylko. I do tego ten cięty humor. Och, Lucy!

2. GŁÓWNY WĄTEK FABULARNY. Lucyfer wyszedł z piekła, aby ukarać grzeszników… Oh wait! To nie tak. Naszemu głównemu bohaterowi znudziło się torturowanie ludzi w piekle i postanowił wziąć urlop, do odwołania. Ot tak po prostu. No bo kogo by nie znużyło „zabawianie się” z ludźmi przez eony?

3. NEIL GAIMAN. Część z Was zapewne wie, że serial powstał na motywach komiksu Gaimana i Keitha o tym samym tytule, a nic, co Gaimanowe, nie jest nam obce! Jeśli podobały Wam się inne produkcje Brytyjczyka, to i tu się nie zawiedziecie.

4. TO JEST CAŁKIEM NIEZŁY PROCEDURAL. Lucyfer jest kolejnym przykładem typowego amerykańskiego komediowego procedurala. Piękna pani detektyw poniekąd zmuszona do przyjęcia upierdliwego konsultanta, który co prawda najczęściej ma w głębokim poważaniu wszelkie zasady, ale bywa przydatny. A do tego…

5. TO PRODUKCJA Z DUŻĄ DAWKĄ HUMORU. Nie wiem jak Wy, ale ja przy Lucku miałam momenty, kiedy turlałam się ze śmiechu. Żarty sytuacyjne, dowcipy z piekła (dosłownie) rodem, i przede wszystkim…

6. LINDA (PANI DOKTOR). Linda jest jedną z kluczowych i najbardziej fascynujących postaci w całej serii. Bo kto z nas miałby jaja, żeby przyjąć samego Lucyfera na psychoterapię? W sumie zaraz po numerku na kanapie w „pokoju zwierzeń”. Nie, nadal słabo? To dodajmy do tego demonicę jako współlokatorkę i anielskiego kochanka. No, Pani Doktor!

7. A JEŚLI CHODZI O DEMONY… MAZE! Mazikeen jest najbardziej oddaną współpracownicą Lucka, która w przypływie dobroci… no, to chyba nie tak do końca… postanowiła mu towarzyszyć na Ziemi. Oprócz czarnego humoru, wyzwisk i obelg wylatujących z jej ust z prędkością pocisków wystrzeliwanych przez CKM Maze wie, jak zabawić się z bronią – od wyrzutni rakiet przez samurajskie miecze po demoniczne ostrza. Seks? Tylko na ostro, najlepiej z zabawkami.

8. BOGU. Jeśli wydaje się Wam, że wiecie, kto odpowiada za całe zło tego świata, to Lucek uświadomi Was, że jesteście w błędzie. Według jego teorii największym villainem tego świata jest Bóg. Bo to on chciał, żeby synuś się zbuntował i to on dokonał pewnego aktu… A jest nim…

9. WTRĄCENIE WŁASNEJ ŻONY DO LOCHU W PIEKLE Wydaje Wam się, że wiecie, co może zrobić wkurzona, zdradzona kobieta? Oj, nijak się to ma do tego, co może zrobić wkurzona bogini. Jeśli chcecie się przekonać, obejrzyjcie koniecznie.

10. BOSKI TYŁECZEK TOMA ELLISA.

Jeśli ten artykuł Wam się spodobał, zapraszam również na mojego bloga poświęconego głównie serialom i ciekawostkom historycznym: https://neshama88.wordpress.com/.

Neshama

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: