google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

ZESTAWIENIE | Słynne filmowe koty

ZESTAWIENIE | Słynne filmowe koty
Reklamy

Z okazji światowego Dnia Kota postanowiliśmy przybliżyć Wam te nieokiełznane, łażące własnymi ścieżkami bestie, które pojawiały się w kultowych produkcjach. Nie znajdziecie tu Garfielda czy Kota w butach, ze Shreka, bo to byłoby zbyt oczywiste. Przyjrzyjmy się więc tym mniej oklepanym, których udział w fabule, często mocno symboliczny jednak odcisnął swoje piętno w popkulturze.

PANI NORRIS (seria Harry Potter). Okej, zaczynamy może i bardzo klasycznie, ale warto wspomnieć o kotce pana Filcha, bowiem miała ona swój niebagatelny udział w ściganiu niegrzecznych uczniów oraz feralnym wypadku w Komnacie tajemnic. Po spetryfikowaniu woźny Hogwartu rozpaczał i oskarżał kogo się dało o unieruchomienie jego ukochanej kotki.

KOT VITO CORLEONE (Ojciec chrzestny, 1972). Scen z kotem w scenariuszu nie było, trafił do rąk Marlona Brando przypadkowo, bowiem błąkał się po terenach studia filmowego. Znalazł go Coppola i tak mu przypasował, że postanowił niesforne zwierzę umieścić w filmie.

JIJI (Podniebna poczta Kiki, 1989). Sarkastyczne czarne kocisko przyjaźniące się z młodą czarownica, tytułową Kiki. Idealna ekranowa przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem i oczywiście sztandarowy film Ghibli dostępny od lutego na Netflix.

GOOSE (Kapitan Marvel, 2019). Wiem, że dla niektórych może być to dość kontrowersyjny wybór (nie będę spojlerować), ale Goose przez swój urok i fabularną wielką użyteczność po prostu musiał się tu znaleźć.

THACKERY BINX (Hokus pokus, 1993). A ten kotek był niegdyś człowiekiem tylko go złe wiedźmy przemieniły w zwierzę, by się błąkał po świecie. Bardzo mi się jego postać kojarzy z Salemem z Sabriny!

BEZIMIENNY, DZIWNY KOT (Koralina i tajemnicze drzwi, 2009). Sądzę, że dogadałby się z równie pokręconym kotem z Alicji w Krainie Czarów. Enigmatyczny z wisielczym poczuciem humoru, a jednak w jakiś dziwny sposób uroczy.

MR. BIGGELESWORTH (seria o Austinie Powersie). Wypada bowiem by każdy złoczyńca miał swego kota. No i Doktor Evil takiego posiada. Co prawda jego nieowłosiona wersja jawi się jako zła z samego wyglądu, ale ta jego odsłona jest bardziej zakamuflowana, w jego dobre intencje jeszcze by się dało uwierzyć…

CHURCH (Smętarz dla zwijerzaków, 1989). Nawet za życia raczej nie wyglądał przyjaźnie. Church to nie jest stworzenie, które chciałoby się spotkać na swojej drodze. Narodziło się w głowie Stephena Kinga, jego wersja z lat 80-tych zdecydowanie bardziej przekonuje nas od tej zeszłorocznej.

JONESY (seria Obcy). Jeden z najbardziej ikonicznych kitku, o których powstało sporo fanartów jak to rozprawia się ze złym, złym xenomorphem. Stworzenie równie urocze co sama Sigourney Weaver.

TONTO (Harry i Tonto, 1974). Co prawda sam Tonto Oscara nie dostał, ale Art Craney wcielający się w Harry’ego już tak. Niezwykła opowieść obyczajowa, ciepła, zabawna, w której kot okazuje się być najbardziej wyrozumiałą z istot otaczających głównego bohatera.

Stanley

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: