Reklamy

THE BEST OF 2019: Najlepsze seriale kontynuowane ubiegłego roku.

THE BEST OF 2019: Najlepsze seriale kontynuowane  ubiegłego roku.

W ubiegłym roku obrodziło bardzo udanymi kolejnymi sezonami naszych ulubionych seriali. Było ich na tyle dużo, że ostatecznie ułożenie tej listy zajęło mi blisko tydzień. Głowiłem się bowiem nad tym co było najbardziej wartościowe przynajmniej w kilku kategoriach. Ostatecznie wyszła mi lista ponad 30 tytułów. Na ostateczną listę nie załapało się kilka naprawdę bardzo dobrych sezonów seriali takich jak Derry Girls, The Expanse, Marvelous Mrs. Maisel, American Horror Story, Pose, You, Glow, The Terror, The 100. Moja mieszanka subiektywnych odczuć, ale też ogólnego zachwytu odbiorów nad niektórymi tytułami ostatecznie ukształtowała listę 25 seriali, które od ładnych paru lat mieszają w głowach widzów. Zapraszam do czytania!

25.THE WALKING DEAD (sezon 10). Zdaję sobie sprawę jak bardzo jest to kontrowersyjny wybór z mojej strony. Czy w serialu o zombie apokalipsie ciągnącej się od dziesięciu sezonów można jeszcze zaproponować coś interesującego? Ano można, wojna z Szeptaczami okazała się dla TWD odświeżającym rozdziałem i dowodem, że bez wielu głównych bohaterów dalej można przykuwać uwagę widzów. I za to szacuneczek, szczególnie, że ponoć tylko dwa sezony do końca.

24.SANTA CLARITA DIET (sezon 3). Netflix brutalnie obszedł się z tym znakomitym komediowym serialem kasując go po trzecim sezonie, a zostawiając nas z nielichym cliffhangerem. Przygody rodzinki, w której żona staje się głodną ludzkiego mięsa nieumarłą? Bardzo lubię taki czarny humor, to był naprawdę wyborny serial komediowy!

23.WATAHA (sezon 3). Da się zrobić kryminalny serial z klasą po polsku? Jasne, że się da, tylko trzeba być HBO. Bieszczady, brud, ziąb, porysowane przez życie twarze bohaterów. Trzecia odsłona serialu nie ustępuje poprzednim i jest gwarantem mocnych wrażeń. Ten taki nasz swojski, a jednak podrasowany przez standardy HBO klimat robi swoje, obadajcie ten serial!

22.WIELKIE KŁAMSTEWKA (sezon 2). Poddaję się w wątpliwość zasadność powstania drugiego sezonu, który nie ma co prawda takiego potężnego ładunku emocjonalnego co pierwszy, ale opowiada o konsekwencjach kłamstewek małych i dużych. A Meryl Streep świetnie się w swojej demonicznej kreacji odnajduje i pasuje do tego świata jak ulał.

21.TRUE DETECTIVE (sezon 3). Kolejna w podsumowaniu doskonale znana produkcja HBO może się pochwalić bardzo udaną trzecią odsłoną. Bez tego pierwotnego wow co prawda, ale o kilka klas wyżej niż przekombinowany sezon drugi. Wróciła gęsta atmosfera i metodyczne odsłanianie kolejnych fabularnych kart. Obada rewelacyjną, Ali w szczytowej formie i cudowne mrugnięcie do fanów sezonu pierwszego.

20.PEAKY BLINDERS (sezon 5). Są pewne produkcję, które poniżej pewnego poziomu nie schodzą i to jest jeden z nich. Dalsze losy Shelbych, którzy dostosowują się do zmieniających realiów są dalej wciągające mimo, że część z tych zagrywek doskonale już znamy. Nie zmienia to faktu, że na aktorstwo Cilliana Murphy’ego moglibyśmy patrzeć godzinami, prawda?

19.THE KOMINSKY METHOD (sezon 2). Drugi sezon tego feel good serialu ponownie przypomina nam z gracją, że życie staruszków może bywać wesołe. To jest sezon Alana Arkina, Michael Douglas oczywiście wymiata, ale tym razem Arkin gra pierwsze skrzypce. I choć zdrowie szwankuje, choróbska żyć nie dają, to miłość można znaleźć w każdym wieku. Ach, serduszko dla Jane Seymour! <3

18.CASTLE ROCK (sezon 2). Po świetnym, acz kończącym się dość nijako sezonie pierwszym Castle Rock powróciło z rewelacyjnym sezonem drugim. Annie Wilkes, bohaterka Misery jest w nim centralną postacią, lecz nie brakuje odniesień do Skazanych na Shawshank i paru innych powieści Stephena Kinga. Crossover z pierwszym sezonem jest bezbłędny, Lizzy Caplan błyszczy, Tim Robbins jest znakomity choć na drugi planie. Magi kingowskiego niepokojącego uniwersum zdecydowanie działa.

17.ATYPOWY (sezon 3). Autystyczny Sam idzie na studia tym samym rozpoczynając kolejny zagmatwany etap swojego życia. Kibicuje się zarówno jemu jak i całej popękanej rodzinie, której perypetie są w trzecim sezonie jeszcze bardziej moralnie złożone i tak bardzo ludzkie. Serial ku pokrzepieniu serducha, ogląda się jednym tchem!

16.THE OA (sezon 2). Koleja perełka skasowana przez Netflixa. Wraz z tytułową OA wchodzimy w wyższy wymiar duchowego wtajemniczenia, wyruszamy w metafizyczną podróż tam gdzie wzrok nie sięga. Odważny, wprawiający w zakłopotanie serial, który dla jednych będzie stekiem bzdur, dla innych życiowym objawieniem.

15.THE CROWN (sezon 3). Netflix pokazuje, że serial opowiadający o elitach rządzących światem można opowiedzieć wciągają o ile poza świetnym scenariuszem ma się wybornych aktorów. Tu mamy Helenę Bonham Carter i Olivię Colman, od których wzrok trudno oderwać czyż nie? Serial zasłużenie zbierający laury, który jak dowiedzieliśmy się niedawno, skończy się na piątym sezonie.

14.SUKCESJA (sezon 2). Produkcja na bardzo wysokim poziomie, w której nawet na zdjęciach z rodziną się dobrze nie wychodzi. Walka o władzę wśród najbliższych jest tutaj podana w soczystych dialogach i atmosferze ciągłego napięcia. Znakomity cast, szybko wciągająca fabuła, nic dziwnego, że produkcja HBO zgarnęła w tym roku dwa Złote Globy. Nic tylko czekać na trzeci sezon.

13.KILLING EVE (sezon 2). Serial w wysmakowany sposób łączy kryminalną intrygę z obyczajowym tłem, podbija wątki czarnym humorem i sprawia, że kibicuje się niekoniecznie tej dobrej stronie. Zjawiskowa Jodie Comer, jako zabójczyni do wynajęcia, tworzy buzujący od emocji i niewypowiedzianych uczuć duet z Sandrą Oh. Trzeci sezon już niebawem!

12.THE GOOD PLACE (sezon 4). Ostatni sezon tego komediowego seriali w zeszłym tygodniu zakończył się w godny, wzruszający sposób pokazując, że sitcom może przylepić się do człowieka w niewymuszony sposób. To jedna z najbardziej refleksyjnych produkcji ostatnich lat, bardzo potrzebna w świecie, który pędzi, który żywi się dobrami materialnymi, zapominając, że najważniejsza jest strawa dla ducha. Chcecie się dowiedzieć jak być lepszymi ludźmi? Odpalcie The Good Place!

11.THE END OF THE F***ING WORLD (sezon 2). Wydawać by się mogło, że tutaj nie było już czego dopisywać, że historia urwała się w idealnym momencie. Twórcy jednak postawili na swoim i zobaczyliśmy jak nasi ulubieńcy dojrzeli i jak mierzyli się z konsekwencjami własnych przewinień. Udało się nie popaść w banał i uczynić sezon drugi równie wartościowym co pierwszy.

10.BIG MOUTH (sezon 3). Trzecia odsłona kontrowersyjnej animacji idzie o kilka kroków dalej, bohaterowie dojrzewają i dowiadują się o swojej seksualności kolejnych szokujących informacji. Fajnie wybrzmiewa tematyka zazdrości i kruchej przyjaźni, zakończenie aż prosi się o kolejny rozdziały, bowiem życie niemal wszystkich bohaterów zostało wywrócone do góry nogami. Dawć mi tu sezon numer 4!

9.RICK & MORTY (sezon 4). Niby tylko 5 odcinków, a jednak jest w nic moc, jest masa popkulturalnej dobroci i rozkmin nad otaczającym nas światem. Znowu nie brakuje gorzkich wymowie twistów, każdy odcinek dodaje kolejną cegiełkę do tego i tak ogromnego i zagmatwanego świata. Czekam na rozwój wątku Evil Morty’ego, oby go kontynuowano jeszcze w tym sezonie!

8.BARRY (sezon 2). Barry to absoltutna perełka wśród seriali z obyczajowym tłem. Były zabójca do wynajęcia musi poradzić sobie nie tylko z prześladującą go przeszłością, ale też z kolejnymi wyzwaniami aktorskimi. Jest w tym sezonie jeden taki odcinek, genialny w swej absurdalności, że nie mogłem uwierzyć, że można tak szalony scenariusz w 20 kilku minutach zmieścić. Ten serial wymiata i zdecydowanie zasługuje na większą uwagę!

7.BOJACK HORSEMAN (sezon 6). Według twórców BoJack mógłby jeszcze trwać bardzo długo, lecz żywot ukrócił mu Netflix. Tym samym jeden z najbardziej depresyjnych seriali w historii kończy się sezonem numer 6 w sposób, który sami sobie musicie ocenić.

6.LEGION (sezon 3). To była absolutna jazda bez trzymanki, którą nie wszyscy strawić byli w stanie. Osadzony w X-Menowym świecie mocno surrealistyczny serial ostatnim sezonem posplatał dotychczasowe wątki i pozwolił nam złapać oddech w jakże twardo stąpającym po ziemi finale. David Haller będzie moim ekranowym ulubieńcem, przez długi, długi czas, drugiego takiego nie znajdziecie.

5.FLEABAG (sezon 2). Cóż takiego jest w tym skromnym serialu autorstwa Phoebe Waller-Bridge? Ano samo życie, w jego najróżniejszych odmianach. To jest serial komediowy na miarę naszych czasów. Drugi sezon niesie też na swoich barkach Andrew Scott wcielający się chyba w najfajniejszego ekranowego księdza jakiego w historii filmów i seriali widziałem.

4.MINDHUNTER (sezon 2). Drugi sezon skupia się jeszcze bardziej na prywatności Łowców Umysłów. Pokazuje jak ich praca odbija się na zdrowiu, głównie psychicznym. Obcowanie z seryjnymi zabójcami wcale nie jest takie fascynujące, a aura ich niesamowitości opada wraz z dosadnymi opisami zabójstw. Trzeci sezon póki co został odroczy, Fincher skupia się na Love, Death & Robots.

3.STRANGER THINGS (sezon 3). Dla wielu ten serial stał się zbyt powtarzalny w swej formule, inni wciąż oddają mu duszę i ciało. Ja tam dalej z radochą śledzę dzieciaki z Hawkins, które dorastają na naszych oczach. Fantastyczna rozrywka, ewoluujący bohaterowie (Steve i Dustin 4Life!) i wartka akcja mi dalej leżą. Sezon 4 majaczy gdzieś na horyzoncie, choć niewiele o nim póki co wiadomo.

2.MR. ROBOT (sezon 4). W ubiegłym roku zakończył się jeden z najbardziej wywrotowych seriali ostatnich lat jakim jest niewątpliwie Mr.Robot. Ostatnie rozdziały podróży u boku Elliota należą do tych najbardsiej traumatycznych, burzą wszystkie nasze przekonania co do całości, a jednocześnie pokazują jak wiele umknęło nam „między słowami”. Produkcja absolutna, perfekcyjna, Sam Esmail jest geniuszem, Rami Malek słusznym posiadaczem Oscara. Serial przepalalający zwoje w mózgu, tylko odrobinę mniej niż ten na pierwszym miejscu.

1.DARK (sezon 2). Zdarza się, że ktoś mnie prosi o streszczenie Dark i to jest coś czego nie jestem w stanie się podjąć. Fabuła jest cholernie zagmatwana, poplątana, zaskakująca na każdym kroku. Drugi sezon jeszcze bardziej mąci w głowie i ostatecznie pozostawia z wielkim WTF na twarzy. Rzecz w tym, że ja wierzę, że finał nam wyjaśni choć połowę z tego co do tej pory zobaczyliśmy. To jest historia, której ciężaru twórcy jak najbardziej mają świadomość. Finał jeszcze w tym roku, bez powtórki się nie obejdzie!

Reklamy

Stanley

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: