Reklamy

ZAJAWKA: ZENEK | Jaki kraj, takie „Bohemian Rhapsody”.

ZAJAWKA: ZENEK | Jaki kraj, takie „Bohemian Rhapsody”.

Dostsłem lekkiego oczopląsu widząc w jednej scenie Michała Bajora, w drugiej Piotra Cyrwus, a w jeszcze innej Limahla. Twórcy przenoszą nas do czasów, w których Zenek Martyniuk marzy o wielkiej karierze, apotem poakują nam drogę, wcale nie usłaną różami do obecnej popularności. I w sumie to realia minionych czasów są fajnie odtworzone. Lecz już w jednej scenie sugeruje nam się niezrozumienie Zenka wobec muzyki rockowej (na przykładach AC/DC i Led Zeppelin), no bo jak to tak, przy tym się można dobrze bawić? A całość jawi się jako generycznie wyprodukowane bio, które będzie jednorazówką do szybkiego zapomnienia. Oby się Czeczot swoją rolą zabawił, bo to dobry aktor jest. Film w kinach od 14-go lutego (pszypadeg – nie sondze).

Reklamy

Stanley

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: