Reklamy
google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

THE BEST OF 2019: Najlepsze seriale limitowane ubiegłego roku.

THE BEST OF 2019: Najlepsze seriale limitowane ubiegłego roku.

Nie chcąc przeciążać swoich podsumowań natłokiem treści postanowiłem podzielić je na kilka kategorii. Seriale limitowane, coraz popularniejsze, zasługują na oddzielne podsumowanie bowiem najczęściej bazują na prawdziwych historiach, bądź w swej zwięzłości są po prostu najłatwiejsze do przyswojenia. I w ubiegłym roku były na rewelacyjnym poziomie wykonawczym. Przypominam, że takie produkcję jak The Act, True Detective, czy American Horror Story do seriali limitowanych się nie zaliczają, ponieważ są antologiami. Obadajmy więc jakie produkcje przyszpiliły nas do ekranów w ubiegłym roku.

10.UNDONE. Rewelacyjnie zrealizowany serial animowany twórców BoJacka Horsemana. Główna bohaterka lawiruje między jawą a snem próbując rozwikłać zagadkę śmierci ojca. W serialu zobaczycie znane tu i ówdzie twarze i głosy, których użyczyli twórcom aktorzy: Rosa Salazar i Bob Odenkirk. Surrealistyczny serial Amazona, który w finale okazuje się tak cholernie ludzki.

9.SZUKAJĄC ALASKI. Adaptacja prozy Johna Greena. Alaska Young to młoda dziewczyna, w której zakochuje się główny bohater. Znajdździe mi teen dramę bez irytujących bohaterów, od których bije ciepło, a ich rozterki są wiarygodne, przy czym serial nie przejedzie po Was niczym czołg. Taki jest właśnie ten miniseriali, który znacznie delikatniej niż 13 powodów czy Euforia pokazuje współczesnych nastolatków.

8.PARAGRAF 22. Adaptacja powieści Josepha Hellera, która to powieść ostrą satyrą wojenną jest. Wizja George’a Clooney także uderza w humorystyczne tony, lecz w gruncie rzeczy ironia, sarkazm i czarny humor nie równoważą się z piekłem wojny. I nie każdemu takie ujęcie powieści może przypaść do gustu. Mi się podobało mimo narzekania fanów książki i bardziej kąśliwego niż ponurego w wymowie filmu. Serdecznie polecam obejrzeć i samemu sobie zdanie wyrobić.

7.NA CAŁY GŁOS. Produkcja od Showtime, którą możecie oglądać w HBO. Russel Crowe został nagrodzony za swoją kreację Złotym Globem. Wcielił się w Rogera Ailesa, byłego szefa telewizji Fox News. Wielka kariera, wielki upadek, Ailes został wielokrotnie oskarżony o przestępstwa na tle seksualnym. Oprócz serialu polecam też zerknąć na film Bombshell, opowiadający o głośnej walce pracownic z byłym przełożonym.

6.DOBRY OMEN. Oj, jak się dobrze bawiłem oglądając! Świetna, nie pozbawiona przewrotnego humoru adaptacja wspólnej powieści Neila Gaimana oraz Terry’ego Pratchetta. Opowieść o aniele i diable co to żyć bez siebie nie mogą, a do tego mają karkołomną misję do wykonania jest dźwigana przez Sheena i Tenanta, których casting to jest to czego potrzebowaliśmy, a o czym nie myśleliśmy i na co zdecydowanie jako gatunek nie zasłużyliśmy.

5.NIEWIARYGODNE. Netflix umie w miniserie w takim samym stopniu jak HBO, nie mam wątpliwości. Dramat młodej dziewczyny, która najpierw składa zeznania, że została zgwałcona, po czym cofa wszystko co powiedziała. To na jaki margines zostaje zepchnięta, za jaką kłamczuchę zostaje uznana przez otoczenie. A wszystko to dzieje się z jej wewnętrznego strachu, bohaterka woli uznać, że skłamała, niż być postrzegana jako ofiarą gwałtu… Bardzo mocny, wciągający i finalnie, na szczęście, podnoszący na duchu.

4.JAK NAS WIDZĄ. Historia pięciu nastolatków skazanych za pobicie i gwałt, którego nie dokonali. Nawet nie byli świadkami tego bestialskiego czynu, po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Wszystko zaczyna się od 1989 roku, kiedy to doszło do aresztowania nieletnich, a kończy właściwie w 2014 kiedy udało im się uzyskać odszkodowanie w wysokości powyżej 40 milionów dolarów. 25 lat piekła. Ukazane w czterech, ponadgodzinnych odcinkach. Produkcja Netflixa chwyta za gardło od samego początku, dopiero w ostatnich minutach końca, gdy pokazano prawdziwą Piątkę z Central Parku odetchnąłem z ulgą czytając o ich osiągnięciach. Niesamowicie zagrane to wszystko, grający Kory’ego Wise’a Jharrel Jerome jest niesamowity. Brak nominacji do Złotego Globu dla tej produkcji (podobnie jak dla Watchmen) to nielichy skandal.

3.WATCHMEN. Karkołomnego zadania podjął się Daniel Lindlelof biorąc na warsztst motywy z kultowego komiksu Alana Moore’a. Historia w serialowym Watchmen koresponduje też z filmem Zacka Snydera z 2009 roku, tak więc produkcja HBO nielicho skonfundowała widzów, łatwo się w niej pogubić. Nie pomaga też brak chronologii wydarzeń, zanim wszystko sobie poukładacie minie połowa sezonu. Natomiast sam komentarz dotyczący otaczającego nas świata jest podany dosadnie, bez owijania w bawełnę. Nie istnieje jednoznaczny podział na dobro i zło, wymierzanie sprawiedliwości i bycie bohaterem wcale nie musi być podszyte tylko dobrymi pobudkami, równie dobrze może za nimi stać chęć zemsty. Bardzo podoba mi się portret bohaterów, niezawsze budzących sympatię, ale posiadających sensowne motywacje. A Jeremy Irons jest tu najlepszy od lat. Serial zdecydowanie dla zakochanych w produkcjach z większą ilością pytań niż odpowiedzi.

2.ROK ZA ROKIEM. Skromniutki serial BBC, który łatwo było w natłoku innych produkcji przeoczyć, nokautujący ostatnie sezony Black Mirror. Ja nie przeoczyłem i zaprawdę powiadam Wam, że ta przerażająca wizja przyszłości jest rozpisana niepokojąco wiarygodnie. Na przykładzie zwyczajnej brytyjskiej rodziny obserwujemy zmiany zachodzące na świecie, na które nikt z nich się nie pisał. Transformacje polityczne, technologiczne i ideologiczne doprowadzają do podziałów, psychicznych dewastacji i dramatów tak nieoczekiwanych, uderzających nagle i z pełnym impetem, że nie sposób nie poczuć się dotkniętym. A najgorsze jest to, że wizje świata w Years and Years nie są w czasie jakoś szczególnie odległe, a serial można traktować jako solidnej produkcji ostrzeżenie.

1.CZARNOBYL. Serial produkcji HBO rozbił bank na przynajmniej kilku levelach. Nie uciekając od pewnych skrótów fabularnych i pokazując niektóre wydarzenia nie do końca zgodnie ze stanem faktycznym zdołał zobrazować skalę tragedii i jej konsekwencje nie tylko dla całego świata, ale też jednostek w sprawę umoczonych po uszy. W pewnym momencie wręcz szło zapomnieć, że to nie dokument, a fabularna wariacja na temat dramatu jaki miał miejsce 26 kwietnia 1986 roku. Jak to jest wszystko rozpisane, zagrane i doprawione dźwiękową grozą, drodzy państwo, no nie mam pytań. Zaskakujące jest to, że serial mimo wszystko stał się memiczny i poniekąd doprowadził do dość niepokojącego zjawiska jakim było cykanie sobie selfiaczków przez internetowych influencerów na terenie po dziś dzień uważanym za bardzo niebezpieczny. Jeden z tych miniseriali, o którym dalej będziemy pamiętać za kolejne dekady, zdecydowanie zasługujący na zaszczytne pierwsze miejsce na naszym podium.

Reklamy

Stanley

Dodaj komentarz

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: