Reklamy

RECENZJA: PÓŁ WIEKU POEZJI PÓŹNIEJ. Czysta poezja… a przynajmniej fraszka

RECENZJA: PÓŁ WIEKU POEZJI PÓŹNIEJ. Czysta poezja… a przynajmniej fraszka

1567673334_gr3kx2_fb_plus

Warto na wstępie zaznaczyć jedną zasadniczą kwestię – nie jest to produkcja od której możemy zacząć przygodę z wiedźmińskim światem. Aby odpowiednio dobrze zrozumieć niemal każdy żart, co drugi dialog i masę smaczków ukrytych na ekranie, należy wcześniej przerobić sagę i opowiadania Andrzeja Sapkowskiego o przygodach biało-włosego pogromcy potworów z medalionem wilka na piersi, a także zmierzyć się z klasycznym potworkiem rodzimej kinematografii, czyli filmo-serialem o przygodach Wiedźmina z Żebrowskim w roli głównej. Dobrze jest również spędzić kilka godzin przed ekranem bawiąc się naszym dobrem narodowym, czyli cyklem gier REDów. Lekcje odrobione? Teraz wystarczy odpalić Youtube i cieszyć się z innymi maniakami tematu. Zapraszam!

Pozycja obowiązkowa dla wytrawnych fanów Wiedźmina

Pół Wieku Poezji Później to świetny suplement do wyżej wymienionych źródeł, a naprawdę zaskakująco dobra jakość zdjęć, przyzwoity montaż, oraz rewelacyjny humor oparty na dobrze nam znanych dialogach z książek i pozostałych źródeł sprawiają, że bardzo szybko polubimy przedstawionych bohaterów i łatwo zaangażujemy się w całą historię. Warto wyróżnić udział Zbigniewa Zamachowskiego, który po latach powrócił do roli Jaskra, a którego piosenki były jedną z najmocniejszych i najlepiej ocenianych elementów rodzimego filmu ze złotym smokiem i masą gumowych potworów (chociaż… miało to swój specyficzny urok). Mariusz Drężek, który wcielił się w wiedźmina Lamberta wyglądał bardzo przekonująco, a razem z Magdaleną Różańską w roli czarodziejki Triss i Marcinem Bubółką w roli Juliana tworzyli naprawdę zgraną drużynę, której przygody bardzo wiarygodnie przedstawiają nam realia wiedźmińskiego świata. A kto nie płakał ze śmiechu podczas występu Andrzeja Strzeleckiego w roli Sołtysa Włościbyta, ten nie jest prawdziwym fanem świata Andrzeja Sapkowskiego i… Klanu 😉 Lambert który do tej pory w oczach szerszej widowni był znany jedynie z pamiętnej fraszki Geralta, zyskał zupełnie nowe życie i  z całą pewnością zdobędzie pokaźne grono fanów. Chociaż… trzeba zaznaczyć, że pojazd Geralta nadal ciągnie się za bohaterem mimo upływu lat. Sukces obrazu polega także na bardzo trafnych mrugnięciach okiem do fanów wcześniej wymienionych źródeł i nie tylko – jeśli dobrze znacie twórczość Grupy Filmowej Darwin, znajdziecie o wiele więcej zabawnych smaczków! Chociaż nie jestem pewien czy było to zamierzone.

298db691ce62a61dc1e2e075799908b4

Trudna ocena

Umówmy się – trudno ocenić produkcję w klasycznych kategoriach kina. Uczciwiej jest potraktować obraz jak wiele rewelacyjnych produkcji fanowskich, które rozszerzają historię z danego uniwersum, aby zaspokoić głód nienasyconych fanów. Nawet jeśli momentami scenariusz jest lekko toporny a dialogi czerstwe, mamy gdzieś z tyłu głowy świadomość, aby nie podchodzić do tematu zbyt surowo. Od strony wizualnej obraz jest małym arcydziełem, zdjęcia są naprawdę piękne, muzyka klimatyczna, a charaktery postaci wyraziste i zgodne z książkowym pierwowzorem. Jest to film od fanów dla fanów (co autorzy zaznaczają już na samym wstępie)… jeśli nie fanatyków Wiedźmina 😉 Oglądając obraz z tym nastawieniem i obszerną wiedzą w temacie (przyznaję – sam wyłapałem tylko część odniesień i nawiązań, a moja lepsza połówka już przygotowała mi książki do nadrobienia) bez wątpienia będziecie doskonale bawić się raz jeszcze przemierzając świat potworów, magii i rewelacyjnego, ciętego i bezpardonowego humoru. Warto także wiedzieć, że po napisach zobaczymy dodatkowe sceny! Biorąc to wszystko pod uwagę i mając świadomość, że jest to produkcja stworzona zupełnie oddolnie przez prawdziwych zapaleńców tematu, ocena filmu to mocne:

7/10

Reklamy

Łukasz "Amov" Jefimow

%d bloggers like this: