google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

PIRACI Z KARAIBÓW: Craig Mazin i Ted Elliott zajmą się rebootem serii!

PIRACI Z KARAIBÓW: Craig Mazin i Ted Elliott zajmą się rebootem serii!
Reklamy

ppp

Disney nie zamierza zapomnieć o jednej ze swoich sztandarowych marek i już w najbliższej przyszłości zobaczymy odświeżoną wersję przygód niepoprawnych piratów i baśniowych stworów. Z całą pewnością raz jeszcze poznamy liczne sekrety i tajemnic, jakie kryją się w morzach i oceanach. Jednak jedno pytanie dręczy wszystkich. Czy nową historię ponownie opowie kultowy Jack Sparrow w wykonaniu Johnny’ego Deppa? Zapraszam!

Więcej napięcia?

Craig Mazin jest scenarzystą współodpowiedzialnym za sukces tegorocznego serialu Czarnobyl od HBO. Napięcie jakie zaserwowała nam produkcja można było kroić nożem. Czy to oznacza, że kolejni Piraci będą w zdecydowanie cięższym tonie? Nie sądzę – marka jest adresowana głównie do młodych widzów, a seria filmów uchodzi za przygodowe kino familijne. Jednak czasy się zmieniły – liczne gagi komediowe klasycznej serii powodują raczej zażenowanie niż śmiech, a radość z przeżywania obrazu jest obecne przeniesiona daleko poza wydarzenia znane z ekranu (patrz: fandomy filmów Marvela i Star Wars, które lubują się w przewidywaniu wydarzeń kolejnych filmów, na podstawie licznych smaczków pozostawionych na ekranie). Nowa seria Piratów z cała pewnością będzie adresowana do nowej generacji widzów, którzy potrafili przełknąć brak szczęśliwego zakończenia w Infinity War i zdecydowanie lepiej sobie radzą z licznymi zagadkami logicznymi na ekranie. Pamiętacie The Last Jedi? Jedną z kluczowych wad tego filmu były przedziwne przeskoki fabularne (teleportacja Rey do kokpitu Sokoła) i nieustanne traktowanie widza jak skończonego kretyna. Bohaterowie zostali przedstawieni z przymrużeniem oka, co odbijało się na jakości prezentowanych postaci, na których mocne wejście widzowie tak bardzo liczyli. Traktowanie wielowątkowej fabuły jak głupiutkiego filmu dla dzieci spotkało się z ogromną krytyką fanów i przełożyło się na wyniki finansowe kolejnego filmu z uniwersum. Jestem przekonany, że Myszka Miki wyciąga wnioski i nie pozwoli sobie na podobną wpadkę przy swojej kolejnej kultowej marce.

Weterani i cięcia

Zła wiadomość – Johnny Depp, ikona cyklu filmów o Piratach z Karaibów nie pojawi się w nadchodzących filmach. Nie chodzi tylko o wiek aktora (umówmy się – jegomość i tak trzyma niesamowitą formę) a o bardziej przyziemne sprawy. Niestety, 1/3 budżetu ostatniego filmu z serii to pensja naszego gwiazdora. Wygląda na to, że dostaniemy zupełnie nową obsadę, która raz jeszcze przedstawi nam dobrze znane wątki poprzedniej serii. O ducha klasycznych filmów zadba Ted Elliott, który pracował przy poprzednich filmach i będzie wspomagał Mazina przy tworzeniu świata na nowo. Bez wątpienia cieszy, że marka wraca do łask, jednak trudno zaocznie ocenić, czy spotka się z takim uwielbieniem jak Klątwa Czarnej Perły, czy Skrzynia Umarlaka. Data premiery pierwszego z nadchodzących filmów nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

 

Łukasz "Amov" Jefimow

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: