google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

FILMY MARVELA. Francis Ford Coppola popiera Scorsese i miażdży MCU

FILMY MARVELA. Francis Ford Coppola popiera Scorsese i miażdży MCU
Reklamy

Czy to już wojna pokoleń? Francis Ford Coppola poparł Scorsese i dodał kilka ostrych słów pod adresem filmowych hitów Marvela. Wyniki finansowe mówią same za siebie – szeroka publiczność docenia i chętnie wybiera filmowe hity świata MCU. Jednak fachowcy w dziedzinie kinematografii podchodzą do nich bardzo krytycznie i zwracają uwagę na znikomą wartość artystyczną blockbusterów Marvela… Cóż – mają szczęście, że nie oglądali tworów filmo-podobnych od Patryka Vegi. Może wtedy polubiliby Iron Mana, Thora i spółkę, a cały projekt potraktowali znacznie łagodniej. Zapraszam! 

EMPIRE

W słynnym już wywiadzie dla magazynu EMPIRE, Martin  Scorsese – twórca tak ikonicznych filmów jak Taksówkarz, Chłopcy z ferajny i Infiltracja, nagrodzonego Oscarem za najlepszą reżyserię w 2007 roku, wypowiedział się na temat fenomenu filmów Marvela:

„(…) Próbowałem to oglądać, jednak to nie jest prawdziwe kino. Filmy są dobrze zrobione, aktorzy dają z siebie wszystko, jednak najbliżej im do parków rozrywki. Nie jest to kino, w którym istoty ludzkie starają się w sposób emocjonalny i psychologiczny przekazać doświadczenia innych istot ludzkich”

Cóż – wygląda na to, że z wielkiej chmury mały deszcz – ceniony reżyser zwyczajnie nie jest miłośnikiem wysokobudżetowych filmów rozrywkowych o losach super-bohaterów i nie traci czasu na ich zgłębianie z uwagi na znikomą wartość artystyczną. Jednak oliwy do ognia dolał jego kolega po fachu.

OJCIEC CHRZESTNY KINA

W zdecydowanie ostrzejszym tonie wypowiedział się prawdziwy Don Corleone kina – Francis Ford Coppola – twórca Ojca Chrzestnego i jego kontynuacji, Rozmowy i Czasu Apokalipsy. W wywiadzie udzielony Yahoo powiedział:

„Martin Scorsese stwierdzając, że filmy Marvela nie są kinem, ma rację! Po kinie oczekujemy, że czegoś nas nauczy, że coś zyskamy, że nas oświeci, da wiedzę i inspirację. Nie wiem, co można zyskać, oglądając ten sam film w kółko. Martin wykazał się taktem, mówiąc, że to nie jest kino. Ja powiem, że te filmy są po prostu podłe.”

Ała… to już bolało. Tym bardziej, że takie aspekty jak gra aktorka, kostium i charakteryzacje, scenografie, doskonałe zdjęcia, animacje i sam pomysł, aby zrealizować tak ambitny projekt łączonych fabularnie historii – z których każda jest niejako niezależnym bytem i osobną fabułą – w jeden spójny organizm, jest zdecydowanie godny podziwu. Jednak trudno otwarcie krytykować prawdziwą ikonę kina, która tworzyła w oparciu o kompletnie inne aspekty, a środek ciężkości jego dzieł był umiejscowiony w zupełnie innych obszarach.  Trzeba mu jednak oddać, że postawił dość trafną diagnozę w temacie wtórności całego świata MCU. Czy zatem filmy Marvela to dno i wodorosty? Nie – to czysta rozrywka i… nic w tym złego. Świat kina nieustannie się przeobraża, jedne trendy wracają, inne odchodzą w zapomnienie. Umówmy się – Marvel nie odkrył ameryki – drogie filmy akcji z elementami fantastycznymi są z nami od wielu, wielu dekad. Jedno jest pewne – filmy Marvela bez względu na wszystkie negatywne głosy, mają cała rzeszę zwolenników, którzy domagają się kontynuacji całego projektu. A co do wartości artystycznej  – cóż – trudno się jednoznacznie wypowiedzieć.  Bardzo możliwe, że CGI i efektowne zdjęcia zestarzeją się w oczach prędzej niż myślimy. Jednak o tym, czy cykl przetrwa próbę czasu, podobnie jak klasyczna trylogia Star Wars, przekonamy się dopiero za wiele lat.

Łukasz "Amov" Jefimow

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: