Reklamy
google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

MATRIX 4. Warner Bros. poszukuje młodego Neo!

MATRIX 4. Warner Bros. poszukuje młodego Neo!
Reklamy

Wygląda na to, że w nadchodzącej produkcji nie tylko Morfeusz pojawi się w odmłodzonej wersji. Czy ostatnie doniesienia wskazują na to, że doczekamy się zupełnie nowej, młodocianej obsady, podobnie jak miało to miejsce w filmach o załodze X-Men? Tak, ten scenariusz brzmi bardzo niepokojąco. Co wiemy o szczegółach projektu i jego obsadzie? Zapraszam!

Nowi, starzy bohaterowie

Justin Kroll z portalu Variety opublikował podcast”My Mom’s Basement”, w którym umieścił kilka świeżutkich informacji, które pozyskał od swoich ptaszyn. Dziennikarz twierdzi, że Warner Bros. obecnie jest na etapie poszukiwania młodszej wersji Reeves’a do – a jakże – roli Neo. Trzeba przyznać, że doniesienia zawarte w audycji pokrywają się z krążącymi w sieci informacjami, z których jednoznacznie wynika, że twórcy 4 części Matrixa chcą przedstawić wydarzenia ze świata maszyn, za pośrednictwem młodego pokolenia rebeliantów. Wszystko wskazuje na to, że dawne plotki o „młodym Morfeuszu” nie były jedynie czczym gadaniem, a co więcej, zostanie odmłodzona cała załoga bojowników o wolność ludzkości. Czy w świecie Matrixa można wcisnąć reset i zacząć pracę od nowa? Wszystko na to wskazuje.

Produkcja

Szczegóły scenariusza nie są obecnie znane. Za kamerą stanie Lana Wachowski, czyli współautorka (tak – na planie pierwszego Matrixa z 1999 roku podpisała swoje dzieło jeszcze jako mężczyzna, Larry Wachowski – w tym miejscu zakończymy temat oceny i światopoglądów natury społecznej i obyczajowej) oryginalnej trylogii. Niejednoznaczne są również doniesienia o planowanych zdjęciach – w jednej z wersji wydarzeń wynika, że te mają wystartować już w pierwszej połowie przyszłego roku. Zbierając to wszystko do kupy, zastanawiam się, czy fabularnie kontynuacja cyklu jest potrzebna światu. Zarówno naszemu, jak i obrońców Syjonu. Bez względu na wszystko pamiętajmy, że bezduszne maszyny są mistrzami w chłodnej kalkulacji i bez wątpienia perfekcyjne obliczyły, jak bardzo opłaca się zainwestować w reanimacje sprawdzonej marki. Hmmm… czyżbym przypadkiem wyjawił tytuł nadchodzącego widowiska? 😉 Ok – nie chcę być czarnowidzem, jednak historia zastosowania podobnych zabiegów w filmach (jak w przypadku wspomnianych nieco wyżej X-Men) nie prowadzi do zbyt porywających fabuł. Obym się mylił!

ZOBACZ TAKŻE:

Reklamy

Łukasz "Amov" Jefimow

Dodaj komentarz

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: