google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0

DANIEL RADCLIFFE… WOLVERINEM ?! W sieci pojawiła się nowa grafika koncepcyjna!

DANIEL RADCLIFFE… WOLVERINEM ?!  W sieci pojawiła się nowa grafika koncepcyjna!
Reklamy

Aktorzy znani z filmów o małym czarodzieju z blizną na czole przejmują filmy super-bohaterskie! Najpierw świat zszokowała informacja o tym, że Robert Pattinson, odtwórca roli Cedrika Diggory’ego,  zostanie nowym Mrocznym Rycerzem, a nagle okazało się, że w postać Wolverine’a MOŻE wcielić się nie kto inny, a odtwórca głównej roli sagi filmów o losach Harry’ego Pottera. W sieci pojawiło się zdjęcie koncepcyjne z Danielem Radcliffem w roli Rosomaka i szczerze? Jest naprawę nieźle! 

5224455-3700627174-re-evjpg

Nie taki diabeł straszny

Radcliffe już dawno udowodnił, że nie jest aktorem jeden roli, a jego występy zarówno w produkcjach niezależnych jak i wysokobudżetowych cieszą się uznaniem krytyków i widowni. Problem jest inny – ostatni filmowy Rosomak. Uwielbiany Hugh Jackman ustawił poprzeczkę bardzo wysoko, a wykreowana przez niego postać jest dziś bardziej kanoniczną twarzą Logana od komiksowego pierwowzoru. Fakt – filmy z jego udziałem nie zawsze były idealne – ba – wiele z nich nie zaskarbiło sobie uznania wśród fanów kina. Jednak nawet najbardziej zatwardziałym maruderom trudno jest wyobrazić sobie, aby inny aktor mógł tak łatwo przejąć pałeczkę po kultowej kreacji Jackmana.

Grafika koncepcyjna

Daniel (przynajmniej na chwilę obecną) jest pozbawionym charakterystycznej muskulatury Jackmana i tej nieodłącznej miny rasowego badassa. Jednak mimo to doskonale pasuje wzrostem do komiksowego pierwowzoru (Logan miał 160 cm), a nieco zdziczały wygląd drapieżnej bestii (wygooglajcie zdjęcia Radcliffa z brodą) może z łatwością osiągnąć bez pomocy eliksiru wielosokowego. Pewne detale można dopracować, a resztę zrobi dobra charakteryzacja. Aktor słynie z uporu i pełnego zaangażowania w produkcje w jakich się pojawia, tym samym pozostaje kwestia odpowiedniego reżysera i sensownego scenariusza, aby uwiarygodnić nam nową wersję Rosomaka na wielkim ekranie.

X-Men-in-the-MCU

X-MEN

Fani komiksów doskonale wiedzą, że losy Wolverine’a i Iron Mana przeplatały się w rozmaitych zeszytach nie raz i nie dwa. Jednak z uwagi na prawa do ekranizacji postaci, oglądaliśmy świat mutantów i Avengersów w dwóch zupełnie różnych uniwersach filmowych. Dochodziło z tego powodu do wielu przykrych z punktu widzenia fanów sytuacji (kto by nie chciał zobaczyć starcia Hulka z Wolverinem?), jednak z uwagi na mnogość bohaterów w obu światach może i lepiej, że wątki te zostaną wplecione nieco później. MCU jest na etapie zamknięcia pewnego rozdziału. Naturalnie tworzy się pole do zupełnie nowego otwarcia i wprowadzenia kolejnych, zupełnie już niezwiązanych z ostatnią sagą bohaterów. Cieszy jednak perspektywa, że X-Meni powrócą i mają szansę zatrzeć nieprzyjemne wrażenie, jakie zostawili po sobie w kilku ostatnich filmach.

 

Łukasz "Amov" Jefimow

Leave a Reply

google.com, pub-1254610672375848, DIRECT, f08c47fec0942fa0
%d bloggers like this: